Choroby oczu


Jacek Garncarz

www.garncarz.pl

 

JACEK GARNCARZ

  • 1991 - dyplom lekarza weterynarii warszawskiej SGGW

  • 1990-1997 asystent w Katedrze Chirurgii Małych Zwierząt Wydziału Weterynarii warszawskiej SGGW

  • 1996 – studia podyplomowe z zakresu okulistyki weterynaryjnej w Royal Veterinary College University of London

Od 1997 prowadzi prywatny Okulistyczny Gabinet Weterynaryjny w Warszawie.

 

Członek ESVO (European Society of Veterinary Ophthalmology), ISVO (International Society of Veterinary Ophthalmology)

V-ce przewodniczący sekcji okulistycznej Polskiego Stowarzyszenia Lekarzy Weterynarii Małych Zwierząt.

Prywatnie właściciel jamniczki szorstkowłosej „Iris”, mieszańca (o cechach charakteru border collie) „Zorki” i papużki falistej „Buzi-buzi”.

Hobby: windsurfing.

 

Już na wstępie uspokoję Państwa, bo problem genetycznych chorób oczu w tej fantastycznej rasie nie jest (póki co) wielkim problemem. To nie znaczy, że hodowcy i właściciele alaskanów mogą spać zupełnie spokojnie. Tylko od Was, we współpracy z nami-lekarzami, będzie zależało czy choroby, które znajdujemy w oczach Waszych psów, „rozniosą się” po rasie, tak jak np. stało się u collie, sznaucerków, pudelków czy labradorów. Tylko dokładne badanie rasy, zbieranie danych i analizowanie ich, pozwala na ustalenie zagrożenia dziedziczenia się poszczególnych chorób oczu. Oczywiście nie my (lekarze klinicyści) zajmujemy się tą analizą. Robią to wyspecjalizowane ośrodki naukowe w kilku krajach świata. Naszym zadaniem jest tylko dokładne okulistyczne badanie i „wyłapywanie” chorych klinicznie psów. Pies/suka ze stwierdzoną kliniczną postacią danej choroby powinien być odsunięty od reprodukcji. U malamutów szukamy dwóch chorób genetycznych oczu. Pierwsza to zaćma dziedziczna (HC-hereditary cataract). Dziedziczenie tej choroby u alaskanów zostało potwierdzone naukowo. A jeszcze kilka lat temu ta choroba w tej rasie była tylko na tzw. liście chorób badanych, czyli że podejrzewano jej dziedziczenie się. I właśnie druga choroba, która występuje u malamutów - postępujący zanik siatkówki (PRA-progressive retinal atrophy), obecnie znajduje się na tej liście. Czyli wiemy, że pojawia się w tej rasie, ale pełnych dowodów na jej dziedziczenie jeszcze nie mamy. Dlatego tak ważne jest badanie rasy, żeby nie dopuścić do rozpowszechnienia się tej choroby, ponieważ jest to choroba oślepiająca zwierzę i nie mamy żadnych możliwości jej leczenia. Zaćmę można zoperować i przynajmniej częściowo przywrócić zwierzęciu wzrok, przy PRA rozkładamy ręce.

 

Zaćma dziedziczna (HC), czyli częściowa lub całkowita nieprzezierność soczewki oka spowodowana zmianą metabolizmu jej komórek, może pojawić się w oczach Waszego psa od jego urodzenia aż do 5 roku życia. Często widoczne są tylko niewielkie nieprzezierności, ale każda taka nieprzezierność to „bomba z opóźnionym zapłonem”, która kiedyś na pewno wybuchnie i spowoduje pełną zaćmę. Taki rodzaj zaćmy jest widoczny „gołym okiem”, a i pies zaczyna manifestować utratę wzroku. Wcześniejsze zmiany na soczewce można zauważyć tylko podczas dokładnego badania okulistycznego. Nie ma niestety żadnych możliwości leczenia farmakologicznego zaćmy na każdym jej etapie. Tylko leczenie operacyjne, polegające na usunięciu wnętrza zaćmiałej soczewki, może przywrócić psu wzrok. Ale ponieważ dziedziczenie tej choroby zostało u malamutów potwierdzone, należy je regularnie badać, aby w porę wyeliminować osobniki przenoszące tę chorobę. Ponieważ potrafi się ta choroba klinicznie pojawić dopiero nawet u 5-letnich psów, przyjęto zasadę badania psów raz do roku, do właśnie 5 roku ich życia.

Postępujący zanik siatkówki (PRA) to choroba nieodwracalnie oślepiająca psa wskutek zmian neurologicznych, jakie zachodzą w siatkówce. Jest chorobą wieku średniego i najwcześniej pierwsze oznaki kliniczne tej choroby można zauważyć dopiero u psów powyżej 1,5 roku życia. Najpóźniej diagnozowane pierwsze symptomy PRA u malamutów notowano nawet u 7 letnich psów! Ale nie ma jeszcze ostatecznych ustaleń, do jakiego wieku należy badać alaskany w kierunku tej choroby. Pierwsze oznaki choroby zauważalne przez właściciela (słabe widzenie w półmroku lub wpadanie na słabo oświetlone przedmioty) pojawiają się dopiero wtedy, gdy przynajmniej połowa powierzchni siatkówki jest już objęta procesem chorobowym. A proces rozwija się latami!

 

Stąd często dopiero psy 7-9 letnie „pokazują” tę chorobę. Tylko badanie okulistyczne może wykryć tę chorobę na poziomie początkowych zmian i dlatego też należy wykonywać to badanie regularnie raz do roku, bo owe początkowe zmiany mogą być zauważalne u psa 2 letniego lub 5-7 letniego! Nie ma żadnego leczenia tej choroby.

 

Badania raz do roku mają na celu ograniczyć liczbę kryć/miotów pomiędzy badaniami ewentualnie chorych genetycznie, ale jeszcze nie klinicznie, osobników. Póki co musimy opierać się tylko na badaniach klinicznych i ocenie zdrowia wykonywanych przez weterynarzy-okulistów. Wielkie nadzieje wiążemy z badaniami genetycznymi, ocena tzw. mapy genów, które już po urodzeniu szczeniąt z próbki krwi będą mogły odpowiedzieć na pytanie, które z nich są w pełni zdrowe, które są nosicielami genu danej choroby a które ewidentnie chore. Ale to jeszcze trochę potrwa, zatem na razie pozostaje tylko badanie kliniczne. Badanie takie jest zupełnie nieinwazyjne, nie wiąże się z żadną sedacją zwierzęcia, jest bezbolesne. Jedynie podawany jest do oczu środek rozszerzający źrenice. Badanie średnio trwa około 15 minut.

 

Badania w kierunku chorób genetycznych oczu powinni wykonywać tylko doświadczeni w okulistyce weterynaryjnej lekarze. W Polsce ciągle jeszcze nie ma przepisów dających możliwość zdobycia tytułu specjalisty w dziedzinie okulistyki weterynaryjnej. I teoretycznie każdy lekarz może badać i oceniać te choroby. Ale ocenie Państwa pozostawiam pytanie czy tak powinno być? Krajowa Izba Lekarzy Weterynarii od kilku lat próbuje zarejestrować listy lekarzy mających uprawnienia do wydawania certyfikatów zdrowia oceniających poszczególne choroby genetyczne stawów, serca, oczu itd. Próbuje… Na liście lekarzy badających choroby oczu są trzy nazwiska (alfabetycznie): lek. wet. Jacek Garncarz (Warszawa), dr Zdzisław Kiełbowicz (Wrocław) i dr Jacek Madany (Lublin). Po każdym badaniu powinien być Państwu wydany certyfikat zgodny z wzorem ustalonym przez unijnych weterynarzy-okulistów.

 

Obie choroby dziedziczą się recesywnie (zgodnie z prawami dziedziczenia wg Mendla) i tylko tzw. program hodowlany eliminujący z rozmnażania chore osobniki może przerwać odziedziczalność tych chorób. Dlatego niezmiernie ważne są badania i współpraca weterynarzy, hodowców, klubów ras i związku kynologicznego żeby nie dopuszczać do tragedii, jakie przeżywają chore psy i ich właściciele.  

 


Prawa Autorskie Klub Rasy Alaskan Malamute. Wszystkie materiały zawarte w witrynie oraz w galerii są objęte prawami autorskimi. Nie zezwala się na ich publikację w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody autora.

© Copyright 2006 - Klub Rasy Alaskan Malamute