Epilepsja


Jana Wisniewska

www.malamuty.om.pl

 
 Co to jest padaczka
 Rodzaje ataków
 Czy to był atak?
 Co robić w trakcie ataku?
 Bądź przygotowany
 Diagnozowanie epilepsji
 Przyczyny kolejnych ataków
 Leszcze epilepsji
 Leki przeciwpadaczkowe
 Efekty uboczne leków
 Skutki ataków
 Życie z chorym psem
 Otoczenie chorego psa

 Przyczyny epilepsji

 

 

 


CO TO JEST PADACZKA

 

O padaczce lub epilepsji mówimy wtedy, gdy chory cierpi na powtarzające się napady drgawek będące symptomem dysfunkcji mózgu. Ataki te są objawem, a nie chorobą - są objawem choroby mózgu tak jak kaszel jest objawem choroby płuc. Bespośrednią przyczyną ataku jest "burza" elektryczna w mózgu chorego, natomiast obserwowany przez nas atak jest odpowiedzią mięśni na nienormalne sygnały nerowe napływające z mózgu.

 


Normalnie mózg jest w stałym stanie równowagi pomiędzy pobudzającymi a hamującymi impulsami bioelektrycznymi. W pewnym punkcie progowym aktywność pobudzająca (mowa o pobudzeniu komorek. a nie psa!) może przeważyć hamowanie, co może spowodować atak. Próg tego pobudzenia bioelektrycznego, różnie ustawiony u różnych psów, zależy od wielu czynników: choroby, bolesnego przeżycia, genetyki, toksyn, i wielu jeszcze nieznanych czynnikow.

 


RODZAJE ATAKÓW

 

Atak grand mal (inaczej klasyczny, zgeneralizowany lub toniczno-kloniczny). Burza elektryczna pojawia się naraz w całym mózgu powodując bardzo widoczne skutki motoryczne. Klasyczny atak ma przeważnie trzy fazy:


AURA. Bywa, że psy wyczuwają zbliżający się atak padaczki u swojego pana, umiejętność ta bywa specjalnie wykorzystywana - kiedy pies sygnalizuje niebezpieczeństwo ataku, chory może wziąć leki zapobiegające mu. Podobnie bywa w drugą stronę - również właściciel może zauważyć tak zwaną "aurę", czyli oznaki zbliżającego się ataku - zauważalne zmiany zachowania, podenerwowanie psa, zaniepokojenie, czasem próba zwrócenia na siebie uwagi lub przeciwnie - wycofywanie się i chowanie w poszukiwaniu ustronnego i bezpiecznego z punktu widzenia psa miejsca, nerwowość, skomlenie, drżenie, ślinienie się, wędrowanie, niepokój, strach.


ATAK (ictus). W klasycznym ataku najpierw następuje faza toniczna, czyli zesztywnienie mięśni: pies zazwyczaj upada na bok z wyprostowanymi nogami i odchyloną do tyłu głową, mięśnie są maksymalnie napięte. Pies traci przytomność, nawet jeśli nadal ma otwarte oczy. Czasami wydaje mimowolnie różne dźwięki (piszczy, wyje itp.), jednak nie oznacza to bólu. Ataki nie powodują bólu. Często pies bardzo mocno się ślini, popuszcza mocz lub kał, opróżnia gruczoły okołoodbytowe (ich wydzielina ma bardzo nieprzyjemny zapach), wszystko to dzieje się bez udziału świadomości psa. Faza toniczna zazwyczaj trwa bardzo krótko, mniej niż 30 sekund. Po niej następuje faza kloniczna - rozpoczynają się rytmiczne skurcze mięśni. Typowe jest kłapanie szczękami, "szarpiący" lub "biegnący" ruch kończyn. Często pies podczas ataku nie oddycha, więc może mieć zsiniały język. Średnio atak trwa poniżej 2 minut. Jeśli jego czas się wydłuża, może to oznaczać rozpoczęcie się tzw. stanu padaczkowego, bardzo niebezpiecznego i stanowiącego zagrożenie życia psa (czytaj poniżej).


ZACHOWANIE POATAKOWE (post-ictus). Kiedy zakończą się drgawki, pies leży nieruchomo przez pewien czas, ewentualnie wstaje. Może się zdarzyć, że zachowuje się jakby się nic nie stało, ale typowo mamy do czynienia z przeróżnymi charakterystycznymi zachowaniami poatakowymi. Często pies robi wrażenie ślepego i głuchego, jest zdezorientowany. Może bardzo długo chodzić lub biegać po domu wpadając na różne rzeczy. Czasem pojawia się ogromny apetyt i pragnienie, więc pies łapczywie pożera każde dostępne jedzenie. Bardzo sporadycznie zdarza się, że pies jest agresywny w tym okresie, ale pomimo rzadkości tego zjawiska jeśli pies jest duży, a w domu znajduje się dziecko, lepiej tych dwoje odizolować na ten czas od siebie. Zazwyczaj zachowanie poatakowe mija po kilku godzinach i pies wraca do normalności. Zazwyczaj atak pojawia się, gdy pies jest spokojny i zrelaksowany, czasem nawet podczas głębokiego snu. Jeśli ataki pojawiają się przy zmęczeniu fizycznym lub ekscytacji, może to wskazywać na problemy z sercem lub niski poziom cukru we krwi.


Nie wszystkie ataki przebiegają według wyżej podanego schematu. Niektóre uderzają niczym grom z jasnego nieba, bez wcześniejszej aury. Czasem pies po ataku wstaje i zachowuje się zupełnie zwyczajnie, jakby nic się nie stało, kiedy indziej znowu jest zdezorientowany przez wiele dni. Niektóre ataki mają tylko faże toniczną, inne tylko kloniczną, w bardzo rzadkich przypadkach pies tylko pada na ziemię nieprzytomny i leży bez ruchu (zazwyczaj w takim przypadku mamy do czynienia z omdleniem, ale MOŻE to byc tez atak).


Atak petit mal (częściowy, ośrodkowy). Ataki tego rodzaju poznane są i opisane głównie u ludzi. Burza elektryczna występuje jedynie w małym obszarze mózgu. Następuje utrata kontaktu z rzeczywistością, ale bez drgawek - człowiek wygląda, jakby się po prostu zamyślił. Nie wiemy, czy takie dokładnie ataki występują także u zwierząt (z oczywistych względów trudno to badać), istnieją za to na pewno ataki ośrodkowe (focal), które zaczynają się w odosobnionej części mózgu i mogą się do tego ograniczać lub rozprzestrzenić się po chwili na cały mózg dając atak klasyczny. Czasem aura może być tak naprawdę atakiem ośrodkowym.
Określona lokalizacja ataku sugeruje lokalne uszkodzenie tkanki mózgu, a więc na przykład guz nowotworowy lub infekcję w tym rejonie. Ataki petit mal leczy się zupełnie innymi lekami niż grand mal. Istnieją dwa rodzaje ataków ośrodkowych:


Prosty atak ośrodkowy (ośrodkowy motoryczny, mały atak motoryczny). Zaczyna się w obszarze odpowiaedzialnym za ruch, czego efektem jest ruch przypisanej do danego obszaru mózgu części ciała. Najczęściej dotknięta jest część twarzowa (mruganie, drganie), zazwyczaj jedna strona twarzy. Jeśli atak się rozprzestrzeni, może objąć także inne części ciała po tej samej stronie, np. oprócz drgania lewej części pyska i mrugania lewego oka pojawią się drgawki i uginanie lewej przedniej łapy.
Pies podczas takiego ataku jest zazwyczaj w pełni świadomy, może próbować szukać pomocy u właściciela, zmieszany tym co się dzieje. Atak ośrodkowy motoryczny może zatrzymać się lub przejść a atak klasyczny.

 


CZY TO BYŁ ATAK?

 

Kiedy u psa po raz pierwszy pojawią się drgawki, możemy mieć uzasadnione wątpliwości co do tego, czy mamy do czynienia z atakiem padaczkowym czy nie, ponieważ wiele innych schorzeń może dawać podobne objawy. Należa do nich:
Ostre infekcje ucha. Przy zapaleniu ucha środkowego pojawiać się mogą zawroty głowy, pies może więc nagle padać na ziemię. Przy chorobie ucha środkowego, nerwu przedsionkowego lub jądra przedsionkowego w mózgu pies może mieć nienormalną pozycję głowy i zachwiania równowagi. Początek objawów może wystąpić nagle i można go pomylić z atakiem.
 

Choroby serca i układu oddechowego. Mogą być przyczyną omdleń i głębokiego osłabienia, pies może nagle upadać.


Niedoczynność tarczycy również może prowadzić do ataków. Według najnowszych amerykańskich badań z przebadanych ponad 600 psów dotkniętych tą chorobą aż 77% miało ataki. Aby wykluczyć tą możliwość należy zbadać T3 i T4, wolne T3 i T4 oraz przeciwciała (3-4 testy same nic nie dają, dla prawiddłowej diagnozy trzeba zrobić wszystkie 6).

 

Hipoglikemia.

 

Hipokalcemia - zbyt niski poziom wapnia we krwi (tężyczka u karmiącej suki). Przyczyną ataków może być zachwiana równowaga elektrolitowa (różne sole, szczególnie sodu i wapnia).


U szczeniąt dwie powyższe choroby plus zarobaczenie.


Choroby nerek i wątroby. Wysoki poziom amoniaku we krwi przy chorej wątrobie. Organizm przez cały czas produkuje toksyczne produkty uboczne normalnego funkcjonowania organów wewnętrznych, toksyny te są normalnie usuwane przez wątrobę i nerki. Jeśli któryś z tych "filtrów" ni działa poprawnie, kumulacja toksyn może doprowadzić między innymi do ataków. Dlatego też w przypadku psa z atakami konieczne jest wykonywanie szczegółowych badań krwi.


Zapalenie centralnego układu nerwowego, wynikające najczęśćiej z różnych infekcji (u psów najczęściej z nosówki u szczeniąt, a także toksoplazmozy, wścieklizny i innych)
Tzw. odwrócone kichnięcia zdarzają się zazwyczaj mniejszym psom. Jest to szybka seria gwałtownych i głośnych wciągnięć powietrza, często klatka piersiowa i mięśnie brzuszne kurczą się spazmatcznie. Kończy się samoistnie i jest niegroźne. Nie są znane przyczyny ani sposoby leczenia.


Zatrucia - najczęściej przyczyną jest ołów, który może być zjedzony przez psa na przykład w łuszczących się starych farbach olejnych, bateriach, linoleum, papie, meteriałach dachowych, obciążnikach do zasłon i ciężarkach wędkarskich, folii z butelek szampana itp. Ilość ołowiu potrzebna do wywołania ataku zależy od indywidualnego progu ataku danego psa.
Inne częste przyczyny zatruć powodujących drgawki to trutka na szczury i środki owadobójcze.


Przegrzanie jest znaną przyczyną ataków a nawet śmierci. Pies może się przegrzać siedząc w stojącym samochodzie latem, nawet jeśli okna są otwarte, ale  czasem wystarczy spacer w upale, zwłascza w przypadku psów mocno futrzastych lub ze skróconą kufą.


Niepokój we śnie może powodować gwałtowne ruchy kończyn, jest to typowe u szczeniąt. Jeśli pies da się obudzić, nie mamy do czynienia z atakiem.


Najbardziej charakterystyczna dla ataków epileptycznych jest utrata przytomności, jeśli pies jest więc świadomy tego, co się wokół niego dzieje, albo jeśli da się go obudzić, to nie ma ataku. O tym, czy mamy do czynienia z epilepsją rozstrzygać może wyłącznie weterynarz na podstawie wywiadu i szeregu badań.

 


CO ROBIĆ W TRAKCIE ATAKU?

 

Przede wszystkim - NIE PANIKUJ. Choć atak wydaje się trwać wiecznie, przeważnie trwa poniżej 2 minut. Patrz na zegarek, kontrolując czas trwania ataku, obserwuj uważnie psa, tak abyś mógł zdać weterynarzowi dokładną relację, która pomoże w leczeniu. Poza tym panika udziela się psu. Niektóre źródła podają, że spokojna atmosfera powoduje skrócenie okresu zachowania poatakowego.


Upewnij się, że pies jest bezpieczny, że nie spadnie ze schodów, nie uderzy się o ostry kant mebla, nie zaplącze w przewód elektryczny lub inaczej nie zrani. Ułóż psa na bezpiecznej powierzchni, np. dywanie lub kocu.


Podczas ataku nie następuje POŁYKANIE JĘZYKA! Pies z reguły zaciska szczęki, więc jeśli spróbujesz wyciągnąć język na zewnątrz, ty albo język zostaniecie pogryzieni. TRZYMAJ RĘCE Z DALA OD PYSKA PSA.


Weterynarz może polecić podać fenobarbital lub diazepam. Zanim podasz lek doustnie, upewnij się, że pies jest na tyle przytomny, by połknąć i na tyle świadomy, by cię nie ugryźć. Często pies zaraz po ataku jest głodny i można mu podać lek w kulce jedzenia. Jeśli pies może mieć niski poziom cukru we krwi po ataku, weterynarz może zalecić podanie trochę miodu lub syropu, by szybko podnieść poziom cukru.


NATYCHMIASTOWA POMOC WETERYNARYJNA niezbędna jest jeśli atak trwa dłużej niż 5-10 minut, ponieważ po 30 minutach ataku istnieje bardzo duże ryzyko poważnego uszkodzenia mózgu, a musisz mieć przecież jeszcze czas na dotarcie do kliniki. Nie nalezy mylić zachowania poatakowego z samym atakiem. Zachowanie poatakowe, takie jak ślepota, pobudzenie, nerwowe chodzenie, często może trwać godznami. Jeśli jednak zachowanie poatakowe jest dłuższe niż normalnie lub ma ostry przebieg i występuje np. ryzyko skaleczenia psa lub pogryzienia, lepiej jechać do weterynarza, nawet jeśli nie ma juz ataku.
Powtarzające się ataki są bardzo niebezpieczne. Seria ataków ma tendencję do przechodzenia w stan padackowy, będący jednym nieustającym atakiem, co stanowi poważne zagrożenie nie tylko zdrowia, ale i życia chorego. Jeśli więc pies ma w ciągu dnia 3 lub więcej ataków, należy niezwłocznie udać się z nim do weterynarza.


Nierzadko zachowanie poatakowe może być równie kłopotliwe jak sam atak. Większość psów jest wtedy zdezorientowana. Najlepszym rozwiązaniem jest zostawienie psa samego, po upewnieniu się, że nie zrobi sobie krzywdy podczas powrotu do rzeczywistości. Czasami pomagają pieszczoty i mówienie, ale bywa, że pies nie jest nawet świadomy naszej próby pomocy. Sporadycznie zdarza się, że psy po ataku są drażliwe, należy wtedy zachować ostrożność, szczególnie jeśli w domu są dzieci, bo pies może kłapnąć zębami nawet jeśli normalnie nigdy by tego nie zrobił. Nie próbuj go więc wtedy przytulać czy trzymać w ramionach.

 


BĄDŹ PRZYGOTOWANY

 

Kiedy zaczyna się atak, bądź przygotowany. Musisz wiedzieć, co i jak masz robić, by zapewnić maksimum bezpieczeństwa psu i sobie. Zamiast panikować, spójrz na siebie jak na osobę, która ma tu ważne zadania do wykonania.


Bądź przgotowany. Przemyśl wcześniej wszystkie szczegóły, by działać z rutyną i poradzić sobie w tej trudnej sytuacji. Dzięki przygotowaniu będziesz spokojniejszy i lepiej pomożesz swojemu psu. Będziesz wiedział co robić i gdzie są wszystkie niezbędne rzeczy.
Zamknij drogę na schody czy do niebezpiecznego dla psa pomiesczenia, przesuń meble, odłącz lampy z prądu, usuń przedmioty, które mogą spaść na psa.


Jeśli masz inne zwierzęta, musisz wiedzieć, czy będą spokojne czy tez będą np. atakować chorego. Najlepiej kiedy zaczyna się atak usuń inne zwierzęta z pomieszczenia.


Jeśli twój pies ma mieć w czasie ataku podwane leki, bądź zawsze pewny, że wiesz gdzie są i że potrafisz je podać nawet w silnym stresie.


Miej przygotowany numer telefonu do weterynarza i do najbliższej kliniki. Przemyśl sobie wcześniej, jaka będzie najlepsza droga dojazdu. Nie jedź zbyt szybko - nie pomożesz swojemu psu jeśli będziesz miec wypadek albo będziesz musiał się zatrzymać, by się tłumaczyć przed policją.


Bądź przygotowany do bezpiecznego transportowania psa. W przypadku malamuta zastanów się wcześniej, jak przeniesiesz go w trakcie ataku do samochodu? Najlepiej przewozić psa w klatce (te z atestem lotniczym są najbezpieczniejsze dla psa). Pamiętaj by nie przyjeżdżać do domu na końcówce benzyny w baku, byś w razie zagrożenia życia psa nie tracił cennego czasu na tankowanie.

 


DIAGNOZOWANIE EPILEPSJI

 

Opisz dokładnie ataki weterynarzowi. Jeśli jest taka możliwość, nagraj atak na video, jeśli nie - zaraz po ataku sporządź jego jak dokładnieszy opis, by weterynarz mógł go zanalizować. Na początku wykluczyć należy inne niż epilepsja choroby powodujące drgawki. Czy pies miał w przeszłości urazy głowy? Czy mógł się zatruć? Zazwyczaj wykonuje się poniższe badania:

  • ogólne badanie krwi i moczu (zwłaszcza pod kątem nerek i wątroby)

  • badanie obecności toksyn we krwi

  • test tolerancji glukozy, by wykluczyć hipoglikemię

  • badania tarczycy

  • badanie kału, by wykluczyć pasożyty

  • EEG (nieprawidłowe EEG jest typowym objawem epilepsji, wprawny neurolog będzie także potrafił powiedzieć, czy występuje fizyczne uszkodzenie)
    badanie płynu rdzeniowo-mózgowego - by wykluczyć infekcję (np. nosówka); jest to podstawowe badanie przy każdym schorzeniu neurologicznym

  • tomografia (np. w Klinice Małych Zwierząt przy SGGW, Warszawa, ul. Nowoursynowska, koszt badania to okolo 200zł)

  • MRI - pomoże wykluczyć uszkodzenie mózgu, ale badania te są robione jedynie w "ludzkich" szpitalach


PRZYCZYNY KOLEJNYCH ATAKÓW

 

Kiedy raz zostanie przekroczony próg pobudzenia komórek nerwowych w mózgu (mowa o pobudzeniu elektrycznym komórek, a nie o pobudzeniu psa!) pies może mieć atak. Przyczyny przekroczenia tego progu u epileptycznego psa mogą być rozmaite, w większości przypadków nie potrafimy ich określić, ale znane są niektóre z nich:


TOKSYNY. Wiele roślin chroni się przed byciem zjedzonym produkując trujące dla zwierząt (głównie owadów) substancje. Czasem preparaty z tych roślin używane są w ogrodnictwie, w preparatach przeciwko pchłom i kleszczom, w niektórych chemikaliach. Dlatego weterynarz badający psa po ataku musi wiedzieć, czy pies mógł być wystawiony na działanie tego typu substancji.


HORMONY. Ataki mogą się nasilać przy cieczkach, dlatego suki dotknięte epilepsją należy sterylizować, by wyeliminować stres hormonalny

 


SKUTKI ATAKÓW

 

Z reguły ataki trwają bardzo krótko, z przy właściwym leczeniu psa i odpowiednim traktowaniu go w życiu codziennym może on zyć niemal zupełnie normalnie. Niestety każdy atak może uszkadzać mózg i skutki nawet krótkich ataków kumulują się w czasie. W przypadku krótkiego ataku głównym skutkiem jest podniesienie nieco stopnia zagrożenia atakiem w w przyszłości, przez co epilepsja ma tendencje do pogarszanie się z czasem, zwłaszcza nie leczona. Kiedy atak trwa ponad 30 minut, pies może doznać poważnego i trwałego uszkodzenia mózgu, czego skutkiem może być nieodwracalna zmiana osobowości, utrata pamięci, pies może nawet zapaść w śpiączkę.
Atak jest ogromnym stresem dla serca i innych organów. W wyniku spazmatycznego ruchu wszystkich mięśni temperatura ciała może znacznie się podnieść, pies może nie oddychać właściwie - czasami prowadzi to do ataku serca i śmierci psa, na szczęście zdarza się to naprawdę bardzo rzadko.

 


LECZENIE EPILEPSJI

 

Podstawowe zasady leczenia psiej epilepsji:

  • Jeśli twój pies ma ataki, koniecznie poddaj go leczeniu. Rezygnacja z jakiejkolwiek terapii może mieć bardzo negatywne skutki, nawet jeśli ataki są sporadyczne. Pamiętaj, że nie leczona epilepsja może się nasilać.

  • Dowiedz się jak najwięcej na temat choroby. Jeśli nie rozumiesz czegoś, pytaj weterynarza. Pamiętaj, że nie wszystko, co można przeczytać w internecie to prawda. Tu każdy może napisać co mu się żywnie podoba. Podchodź krytycznie do tego co czytasz!

  • Odwiedzaj z psem weternarza co najmniej raz w roku.

  • Jeśli atak jest dłuższy niż 5-10 minut lub wystąpią 3 lub więcej ataków w ciągu dnia konieczna jest NATYCHMIASTOWA intwrwencja weterynarza!

By wyleczyć epilepsję, najlepiej byłoby usunąć jej przyczynę. Czasem bywa to możliwe, na przykład w epilepsji symptomatycznej usunięcie guza z mózgu może całkowicie zlikwidować ataki. Jednak w większości przypadków nie potrafimy określić bezpośredniej przyczyny ataków, a nawet w wypadkach gdy ją znamy, najczęściej nie jesteśmy w stanie jej usunąć. Dlatego też kontrolujemy ataki przy pomocy leków. Ponieważ leki te nie tyle leczą, co raczej pomagają utrzymać kontrolę nad objawami (czyli atakami), kuracja trwa zazwyczaj przez całe życie zwierzęcia i ma na celu zmniejszenie ilości i siły ataków do znośnego poziomu bez powodowania dokuczliwych skutków ubocznych. Epilepsja daje się kontrolować w 2/3 przypadków.

 

W leczeniu tej choroby konieczna jest cierpliwość. Ponieważ bardzo różne są bezpośrednie przyczyny ataków, wymagają one różnych leków, a dopasowuje się je do konkretnego pacjenta metodą prób i błędów. "Idealnie dobranie" leków może się też zmieniać z czasem. Jeśli dopiero zaczynamy terapię bądź zmieniamy leki czy podawaną dawkę, trzeba trochę poczekać aż leki osiągną maksimum swojego działania. Niełatwo jest czekać cierpliwie, gdy pies ma ciężkie ataki, ale po prostu nie ma innego wyjścia. Nie można oczekiwać natychmiastowych efektów terapii! Trzeba też cały czas pamiętać, że nawet z lekami zdarzać się będą czasem ataki, z tym że będą one pojawiać się rzadziej i będą miały mniejszą siłę.

 

Decydując się na rozpoczęcie terapii należy ocenić ryzyko związane z występowaniem ataków i porównać je z ryzykiem skutków ubocznych stosowania leków. Jeśli pies ma więcej niż jeden atak na kilka miesięcy, powinniśmy zdecydować się na terapię, ponieważ istotne jest ryzyko stopniowego coraz poważniejszego uszkadzania się mózgu, a co za tym idzie coraz poważniejszych ataków. Trzeba też wziąć pod uwagę ogólny stan zdrowia psa, jego środowisko domowe, a także niestety względy ekonomiczne, bo leczenie to stały wydatek do końca życia psa. Bardzo rzadko zdarza się, że można przerwać kurację, głównie po zlokalizowaniu i usunięciu przyczyny ataków. Jeśli przez WIELE MIESIĘCY nie wystąpiły taki, możemy spróbować odstawić leki, ale bardzo, bardzo powoli i WYŁĄCZNIE POD NADZOREM WETERYNARZA.

 


LEKI PRZECIWPADACZKOWE

 

FENOBARBITAL. Najpopularniejszy, bardzo skuteczny lek przeciwpadaczkowy. W codziennej dawce zapobiega atakom, podaje się go także w czasie ataku, by go powstrzymać (podobnie jak pentobarbital). Jest niedrogi, można go kupić zarówno w postaci roztworu jak i różnej wielkości tabletek, więc bez probemu można dopasowywać dawkę do konkretnego pacjenta. W organizmie psa działa na tyle długo, że wystarczy go podawać dwa razy na dobę.Większość psów ma po nim niewielkie objawy uboczne. Na początku podawania bardzo uspokaja i psy nieraz chwieją się na nogach, ale po kilku dniach pies się uodparnia na działanie sedacyjne. Innym efektem ubocznym jest stymulacja apetytu i pragnienia. Zmniejszona aktywność i większy apetyt może doprowadzić do otyłości, należy więc odpowiednio zmodyfikować dietę psa. Fenobarbital jest eliminowany przez wątrobę, więc przy długotrwałym podawaniu u niektórych psów może nastąpić jej uszkodzenie, w związku z czym należy regularnie kontrolować jej stan. Jednak większość psów na fenobarbitalu nigdy nie ma problemów z wątrobą.


PRIMIDONE. Lek ten w organizmie zamieniany jest w fenobarbital i działa identycznie.


BROMEK POTASU. Najstarszy lek przeciwpileptyczny, nie stosowany od czasu wynalezienia fenobarbitalu, ponieważ u ludzi powoduje problemy psychologiczne. Został na nowo odkryty przez weterynarzy, ponieważ psy nie wykazują objawów psychologicznych efektów ubocznych jak ludzie. Bromek połączony jest z potasem lub sodem (KBr lub NaBr) w formie kryształków wyglądających jak sól kuchenna, może być pakowany w kapsułki, ale najwygodniej używać proszku zmieszanego z wodą. Mieszanka ta musi być przechowywana w lodówce. Bromek ma bardzo długi okres połowicznego rozpadu, długo pozostaje w organizmie, wystarczy go więc podawać raz dziennie. Ilość soli w diecie ma wpływ na szybkość usuwania bromku z organizmu, więc pies powinien być żywiony dobrą karmą, a unikać musi resztek z ludzkiego stołu, zazwyczaj solonych. Aby unknąć problemów żołądkowych, bromek podaje się w porze karmienia, może być nawet zmieszany z karmą, o ile pies zawsze zjada całą porcję karmy. Lepiej jednak wymieszać lek z małą porcją jedzenia, a dopiero po jej zjedzeniu dać resztę posiłku. Można też po prostu podać płyn prosto do pyska. Powszechnym objawem ubocznym podawania tego leku jest zwiększenie apetytu, sporadycznie pojawiają się problemy natury dermatologicznej. Bromek może powodować senność i potykanie się podobnie jak fenobarbital, zazwyczaj tylko na początku leczenia lub po podwyższeniu dawki. Z reguły pies z czasem wytwarza odporność na sedację, a jeśli tak się nie stanie, problem może rozwiązać zmniejszenie dawki. Bywa, że w celu zatrzymania ataków musimy zwiększyć dawkę leku i staje przed koniecznością wyboru mniejszego zła.


DIAZEPAM I PODOBNE LEKI. Diazepam, czyli valium, jest środkiem na uspokojenie ale także bardzo skutecznym lekiem przeciwepileptycznym. Niestety podawany codziennie wykazuje coraz mniejsze działanie, ponieważ organizm się do niego "przyzwyczaja". Dlatego też zazwyczaj stosuje się ten lek tylko do zatrzymywania już rozpoczętego ataku. Bywa, że używa się go codziennie, ale tylko gdy inne leki same nie działają. Najlepszy sposób podania dla zatrzymania ataku to dożylna iniekcja, można go także podawać doodbytniczo w postaci czopków (szybko się wchłania przez błony śluzowe).


NOWE LEKI. Ludzie z powodzeniem stosują wiele innych leków, dlaczego więc nie podawać ich psom?
Nie możemy zapominać o tym, że pies to nie człowiek i ma jednak inny metabolizm, inaczej usuwa różne substancje z organizmu. Psy dużo szybciej usuwają te nowe leki, więc musiałyby brać je dużo częściej, a nie są one tanie. Jeden z nowych leków, lamotrigine, może być toksyczny dla psów, choć nie jest taki dla ludzi. Powszechnie używany przez  ludzi dilantin na psy nie działa.
 

Cały czas prowadzone są badania, więc jest nadzieja, że niektóre z nowoczesnych ludzkich leków sprawdzą się u psów, choć jeszcze tego nie potwierdzono.


Leki antyepileptyczne zawsze wymagają indywidualnego dopasowania, pinieważ to, jaka dawka będzie odpowiednia w danym momencie, zależy od wielu czynników. By doskonale dostroić dawkowanie i przez to lepiej kontrolować ataki,  najlepiej jest monitorować poziom leku we krwi. Jest to szczególnie ważne, gdy zaczynamy leczenie lub gdy mamy problemy ze zbyt wieloma atakami lub efektami ubocznymi. Jednak nawet gdy ataki są pod kontrolą, warto mierzyć poziom leku regularnie by mieć materiał do porównań i móc przewidywać mające ewentualnie nadejść problemy.


Nawet, gdy lek podawany jest regularnie, występuje efekt "falowania" jego stężenia we krwi - zaraz po podaniu rośnie, a potem w miarę absorbcji poziom stopniowo spada kiedy lek jest usuwany z organizmu. Ponieważ dawkę podajemy w odpowiednim czasie od poprzedniej, lek jest cały czas obecny we krwi (i w mózgu) i jego odpowienio wysoki poziom umożliwia kontrolowanie ataków. W idealnym przypadku spadek poziomu następuje dokładnie do minimalnej ilości niezbędnej do kontrolowania ataków, a nie powodującej zbyt wielu efektów ubocznych. Jest to tak zwany zakres terapeutyczny. Mierząc stężenie leku we krwi zazwyczaj martwimy się, że poziom może spadać za nisko powdując ataki, dlatego z reguły weterynarz każe nam przyprowadzić psa tuż przed porannym lub wieczornym podaniem leku, najlepiej jednak badać krew rano, na czczo, by tłuszcz we krwi nie wpłynął na dokładność testu. Badanie to pozwala określić najniższy, spadkowy poziom leku. Dzięki temu dawkę dobiera się tak, by wyciągnąć z kuracji maksymalne korzyści bez nadmiernych skutków ubocznych.

 


EFEKTY UBOCZNE LEKÓW

Przeważnie nie występuje wiele efektów ubocznych, a jeśli już się pojawią, są zazwyczaj łagodne i zdecydowanie mniej istotne niż ryzyko związane z dalszymi atakami. Leki przeciwpadaczkowe mają tendencje do działania sedacyjnego (uspokojenie, rozluźnienie mięśni), co jest widoczne zwłaszcza na początku kuracji lub przy zwiększaniu dawki. Pies może być letargiczny i chcieć spać cały czas. Leki moga także wpłynąć na koordynację ruchową i pies może się potykać i zataczać.


Większość pacjentów rozwija tolerancję tego efektu sedacyjnego w ciągu około tygodnia od początku kuracji lub zwiększenia dawki.


Jeśli efekty uboczne kuracji są łagodne, staramy się je przeczekać i zazwyczaj po kilku dniach następuje poprawa. Czasem jednak konieczne jest zmniejszenie dawki, ale zawsze przy tej decyzji musimy rozważyć ryzyko nasilenia ataków. NIGDY NIE ZMIENIAJ DAWKI LUB NIE PRZERYWAJ KURACJI BEZ KONSULTACJI Z WETERYNARZEM. Pies szybko uzależnia się od leków antyepileptycznych i nagłe zmniejszenie dawki może przyspieszyć poważne ataki. Odstawienie musi być zawsze stopniowe, bez względu na to, jak długo leki te były podawane.


Czasami obserwujemy paradoksalną reakcję na kurację - pies zamist się wyciszyć staje się niespokojny, poruszony, czasem nawet drażliwy. Może chodzić po domu nie mogąc spać ani się zrelaksować. Nie wiadomo, dlaczego iektóre zwierzęta tak reagują, ale zazwyczaj dobranie odpowiedniej dawki leku eliminuje ten problem.


Typowym efektem ubocznym jest wzrost apetytu i pragnienia, pies więc musi częściej wychodzić by wydalić nadmiar wody. Niektóre psy zaczynają tyć - nie pozwól na to, bo otyłość dodatkowo obciąża serce i pozostałe organy psa, tak jak u ludzi, a dodatkowe obiążenie organizmu to ostatnia rzecz, jakiej potrzebuje epileptyk.


Trwająca przez całe życie kuracja może powodować także poważniejsze skutki uboczne. Rzadko tak się dzieje, ale musisz to kontrolować, by zareagować zanim pojawi się poważny problem z wątrobą lub szpikiem kostym. Testy wątrobowe i badania krwi rób psu co najmniej raz w roku, a najlepiej częściej

 


SKUTKI ATAKÓW

 

Epilepsja może być bardzo frustrująca, gdy w nielicznych wypadkach terapia nie przynosi zadowalających efektów lub pojawiają się niekorzystne skutki uboczne. Wtedy często właściciel psa zaczyna poszukiwania alternatywnych metod leczenia - akupunktura, ziołolecznictwo, homeopatia, magnetoterapia, bioenergoterapia itp.


W gruncie rzeczy nie jest ważne, czy metoda jest alternatywna czy nie, ale czy DZIAŁA. Epilepsja jest ze swej natury chorobą bardzo zmienną. Normalne jest, że pies dobrze reagujący na kurację farmakologoczną nagle ma straszny miesiąc, albo chronicznie cierpiący nagle ma chwilowe polepszenie. Ta zmienność może nas oszukać, każąc myśleć, że leczenie działa albo nie działa, jeśli mamy zbyt krótki okres czasu na ocenę działania terapii. Jeśli jakiś pies po jakiejś terapii nie ma ataków, to nie znaczy, że to naprawdę działa i że inne psy też nie będą po niej miały ataków. Większość reklam alternatywnych metod oparie się na opowieściach o przypadkach wyleczenia, na kilku przypadkach, kiedy terapia zadziałała. Trzeba tu jednak zawsze postawić kilka pytań:

  • Jak była postawiona diagnoza epilepsji? Czasem pies ma zapalenie ucha, a ludzie mówią, że ma ataki padackowe.

  • Jakie były kryteria "sukcesu"? Jeśli miesiąc czy dwa bez ataków, może to być naturalna zmnienność choroby, a nie efekt kuracji.

  • Ile zwierząt było leczonych tą metodą i nie zareagowało na nią? Informacja ta jest zazwycaj starannie omijana w reklamach - pisze się o psie, który przestał mieć ataki, a pomija milczeniem trzynaście innych, u których metoda nie zadziałała.

  • Jak był kontrolowany efekt placebo? Większość ludzi chce wierzyć, że terapia pomoże ich psu, więc mogą takie same ataki opisywać jako łagodniejsze nawet po podaniu psu tabletki z cukru.

Dobry lekarz nie odrzuca terapii tylko dlatego, że jest inna - ale też nie akceptuje jej tylko dlatego, że jest inna. Niektóre niekonwencjonalne metody oparte są na rzetelnejwiedzy naukowej (np. dieta ketogniczna) i są bardzo obiecujące.


Leki są zatwierdzane przez stosowne instytucje po długich badaniach naukowych. Niestety nie ma takich badań dla metod alternatywnych więc nie mamy pewności, czy są bezpieczne. Na stronach Canine Epi Network podano przykład psa, który był przez właściciela leczony preparatem zawierającym belladonnę. Aktywnym składnikiem belladonny jest skopolamina, która w badaniach FDA... powodowała ataki. Niektóre metody jak akupunktura, masaże czy bioenergoterapia, są potencjalnie mało szkodliwe. Jedynym problem jest odrzucenie przy tym tradycyjnego, popartego naukowo leczenia.


Należy więc do różnorakich metod leczenia epilepsji podchodzic sceptycznie. Konsultuj się z kilkoma weterynarzami, ale lecz psa u JEDNEGO.


Niektóre z niefarmakologicznych sposobów leczenia epilepsji:


OPERACYJNE. Gdy znamy bezpośrenią przyczynę ataków, na przykład guz mózgu, możemy usunąć go operacyjnie. Nie gwarantuje to nam jednak, że ataki ustaną, jeśli nastąpiło już znaczne uszkodzenie pozostałych obszarów mózgu.


STYMULACJA NERWU BŁĘDNEGO. Nerw błędny, vagus, to duży nerw w plecach przewodzący informacje zmysłowe z wielu organów do mózgu. Elektryczna stymulacja nerwu, podobnie jak stymulator serca w niektórych jego chorobach, może pomóc kontrolować epilepsję. Prowadzi się obecnie badania mające na celu sprawdzenie, czy metoda ta okaże się skuteczna u psów.


DIETA. U ludzi dieta bogata w pewne tłuszcze prowadzi do stanu zwanego ketozą (ketosis) i nazywana jest dietą ketogeniczną. Może ona pomóc kontrolować pewne ataki u ludzi, ale nie wykazano jeszcze jej skuteczności u psów. Dieta taka musi być starannie całościowo zaplanowna, bo samo dodanie do karmy tłuszczu doprowadzi tylko do otyłości, bez wpływu na epilepsję.
Znane są także przypadki doskonałego wpływu diety BARF.


ZIOŁOLECZNICTWO. Współczesne leki wywodzą się ze starożytnego ziołolecznictwa. Dziś nie musimy brać kory wierzby jako środka przeciwbólowego, tylko kupujemy gotowy lek z niej wykonany, czyli aspirynę. Możemy czerpać ze starodawnej mądrości nie cofając się do jej korzeni. Myślimy nieraz, że "naturalne" oznacza bezpieczne, zdrowe. Myślimy o toksynach, truciznach jako o tzw. "chemii", czymś przemysłowym, sztucznie wytwarzanym przez człowieka. Ale to rośliny są pierwotnymi fabrykami trucizn. Produkują je, by chronić się przed zjedzeniem lub jako produkt uboczny. Nie ma sposobu, by to sprawdzić - nie wdać tego po roślinie, nie wyczujemy nic szczególnego w smaku, a nawet wypicie wywaru nie musi wywoływać natychmiastowego efektu, ale po dłuższym czasie picia wywaru może wystąpić na przykład rak wątroby (jak w przypadku picia herbaty z sasafrasu). Wyłącznie rzetelne badania naukowe mogą nam dać pewność co do szkodliwości bądź jej braku. Naparstnica była przez długi czas podstawą leczenia serca, ale nie było to łatwe, ponieważ bardzo mała jest różnica między ilością preparatu, która leczy serce, a ilością, która zabija pacjenta. Przygotowując napar z naparstnicy nie wiemy, ile w nim się znajdzie leczniczego glikozydu kardenolidowego występującego w jej liściach, ponieważ zależy to od bardzo wielu czynników - etapu wzrostu rośliny, pogody podczas wzrostu, stopnia zniszczenia rośliny przez owady, pory dnia, kiedy zbieramy liście, sposobu przyrządzenia ekstraktu, czasu przechowywania. Nauczyliśmy się to kontrolować i dzięki temu możemy dziś produkować nowoczesne i bezpieczne leki nasercowe. Niektóre preparaty ziołowe są kompletnie nieszkodliwe, ale jeśli mają rzeczywiście wpływ na organizm, rzecz jasna mogą też powodować szkodliwe skutki

 


ŻYCIE Z CHORYM PSEM

 

Życie z przewlekle chorym psem jawi nam się jako pełne smutku i cierpnienia - nasz ukochany czworonóg ma potwornie wyglądające ataki, cierpi, a my jesteśmy nieraz bezsilni wobec choroby i nie zawsze potrafimy pomóc. Nie pozwól jednak, by epilepsja odebrała wam radość ze wspólnie spędzanych chwil. Koncentruj się na tym, co w waszym życiu jest dobre i radosne, nie myśl wciąż o chorobie. Bawcie się życiem zamiast wciąż czekać na atak!


Większość epileptyków może wieść dość normalne życie, w ponad 2/3 przypadków możemy skutecznie kontrolować ataki. Niewiele też psów ma poważne skutki uboczne. Niektóre mogą być wyciszone, ale to nie znaczy, że nie mogą być wspaniałymi towarzyszami.


RUCH I AKTYWNOŚĆ. Poza przypadkami ataków z powodu choroby serca czy niskiego poziomu cukru we krwi nie ma powodu do ograniczania aktywności psa. Rzecz jasna atak podczas pływania może być niebezpieczny, ale pamiętaj, że większość ataków ma miejsce gdy pies jest wyciszony, spokojny, śpiący. Więc niebezpieczeństwo ataku we wodzie jest naprawdę znikome. Można też psu na czas pływania zakładać specjalną kamizelkę.


ŻYWIENIE. Epileptyk potrzebuje wysokiej jakości, zbilansowanej diety. Może to być karma gotowa którejś z renomowanych firm bądź samodzielnie przygotowywane posiłki (patrz: ŻYWIENIE). Dieta oparta na resztkach ze stołu czy supermarketowych, tanich karmach nie jest odpowiednia.


KARTOTEKA. W kalendarzu lub notatniku zapisuj ataki, ich dokładny przebieg i siłę, kontrolujesz w ten sposób postęp terapii. Nie można polegać tylko na pamięci. Zapisuj też swoje podejrzenia co do tego, co mogło wywołać atak (kontakt z substancjami chemicznymi, szczepionka, coś co pies zjadł itp.)


SUMIENNE PODAWANIE LEKÓW. Pominięcie dawki czy dwóch może mieć bardzo poważne konsekwencje. Niech za podawanie leków będzie odpowiedzialna jedna osoba w domu. Możesz zaznaczać zawsze w kalendarzu podanie porannej i wieczornej dawki leku. Kup w aptece specjalny pojemniczek na tabletki z przegródką na każdy dzień tygodnia. Leki kupuj zawsze z wyprzedzeniem, tak by mieć zapas i by nie okazało się, że jest niedziela wieczorem a ty gorączkowo szukasz weterynarza, by wypisał receptę. Jeśli pies zwymiotuje zaraz po podaniu leku, odczekaj chwilę by się upewnić, że to już koniec wymiotów i podaj lek znowu. Większym problemem jest dawka brakująca niż dodatkowa. Jeśli nie jetseś pewien, czy powtórzyć podanie dawki czy nie, zapytaj swojego weterynarza. Jeśli sytuacja się powtarza, wymioty moga się okazać skutkiem ubocznym podania leku, więc skonsultuj się z wetrynarzem. Jeśli pies nie jest w stanie zatrzymać w sobie leku, będzie wymagał podania go w zastrzyku, by nie miał ataku.


WIZYTY KONTROLNE U WETERYNARZA. Regularne kontrole są podstawą skutecznego leczenia epilepsji. Absolutne minimum to jedna wizyta w roku, jednak jeśli wszystko jest w porządku to i tak zazwyczaj odwiedza się z psem weterynarza 2-3 razy w roku. Przygotuj się do wizyty - pies musi być na czczo ze względu na badania krwi, umów sie na taką porę, by możliwe było zbadanie poziomu leku we krwi (rano przed pierwszą dawką). Weź ze sobą notatki o atakach, żeby ewentualnie znów dostosować dawki.
WIEDZA. Ucz się cały czas, zdobywaj nowe informacje o epilepsji. Na dole tej strony znajdziesz spis źródeł informacji na jej temat. Większość dostępnych materiałów jest w języku angielskim.

 


DIETA

 

Jeśli karmimy psa suchą karmą, ważne jest, by nie zawierała konserwantów. BHT, BHA czy ethoxyquin mogą powodować ataki. Niskiej jakości karmy, dostępne w supermarketach, naładowane są barwnikami i konserwantami, więc stosuj sprawdzone, najlepsze karmy lub sam przygotowuj jedzenie dla psa (patrz: ŻYWIENIE). Możesz podeprzeć się wiedzą z książek dr Iana Billinghursta lub z "Dr Pitcairn's Complete Guide to Natural Health for Dogs and Cats".


Jeśli podajesz psu brom, bądź bardzo ostrożny przy zmianach karmy - upewnij się, że nowa karma ma taką samą zawartość chlorku. Zmieniaj karmę bardzo powoli, tak aby pies przyswajał niezmienną dawkę bromu.
Czy twój pies ma jakieś alergie? Liże łapy, drapie uszy, ma problemy z gruczołami okołoodbytowymi, wymiotuje czasem żółcią itp.? Możesz spróbować Diety hipoalergicznej.


Może warto spróbować diety BARF? Pies wywodzi się od dzikiego drapieżnika - wilka. Wilki jak wiadomo są mięsożerne, ale kiedy poczują taką potrzebę, podjadają trawę, jagody czy inne tego typu instynktownie wybierane rośliny. Kompanie przemysłowe zrewolucjonizowały żywienie, produkując "idealnie zbilansowaną karmę dla przeciętnego psa". Ale twój pies nie jest przeciętny, jest chory. Dając surowe składniki dajemy psu również to, co zabijane jest w procesie przetwarzania kamy przemysłowej. Istnieje szansa, że dieta wpłynie na chorobę. Bywa, że ataki słabną po zmienie sposobu żywienia.

 


OTOCZENIE CHOREGO PSA

 

Ważne jest, by nie narażać epileptycznego psa na kontakt z zanieczyszczeniami chemicznymi:


TRAWNIK. Czasem ataki występują po chemicznym odchwaszczaniu trawnika, po którym zazwyczaj biega pies.


PODŁOGA. Niektóre psy maja ataki po kontakcie z płynem do czyszczenia podłóg o sosnowym aromacie.


ŚRODKI PRZECIW PCHŁOM I KLESZCZOM. Po niektórych pojawiać się mogą ataki, zalecany jest Frontline.


Wiele czynników w otoczeniu psa może obniżać próg ataku, dlatego też należy skrupulatnie prowadzić kalendarz ataków, szczegółowo zapisując, co robiłeś z psem, z czym mógł mieć kontakt danego dnia. Znane jest też zjawisko występowania u niektórych psów ataków podczas pełni księżyca.
Również szczepionki MOGĄ w niektórych wypadkach obniżać próg ataku i wywoływać atak. Jeśli czujesz, że jest tak w przypadku twojego psa, poproś weterynarza o osobne szczepionki podawane w odstępach tygodniowych, a po dwóch tygodniach od ostatniej zaszczep psa na wściekliznę (zazwyczaj podaje się szczepionki kompleksowe na wiele chorób w jednym zastrzyku).

 


PRZYCZYNY EPILEPSJI

 

FIZYCZNE USZKODZENIE MÓZGU może być spowodowane np. urazem głowy, guzem nowotworowym, infekcją mózgu, udarem/wylewem. Burza elektryczna w uszkodzonym obszarze może doprowadzić do klasycznego ataku.
Fizyczne uszkodzenie jest najbardziej prawdopodobne u psów poniżej roku i powyżej 3-5 lat, dlatego też jeśli ataki pojawią się w tym wieku, koniecznie trzeba przeprowadzić stosowne badania mózgu. Czasem usunięcie przyczyny, np. infekcji czy nowotworu, usuwa też epilepsję, ale zdarza się, że ataki trwają także po usunięciu bezpośredniej przyczyny, ponieważ nastąpiło już większe uszkodzenie mózgu.


DZIEDZICZNA EPILEPSJA jest dużym problemem w ponad 20 rasach, zarówno ze względu na czętotliwość występowania, jak i potencjalne poważne efekty. U psów nadal trwaja badania nad dziedziczeniem tej choroby, a jej podłoże genetyczne udowodniono już u ludzi, pawianów, myszy, szczurów, królików i kur.


W dziedziczeniu epilepsji prawdopodobnie bierze udział wiele różnych genów, podobnie jak u ludzi. Nie oznacza to, że wiele genów u danego osobnika powoduje wystąpienie choroby (dziedziczenie poligeniczne), lecz mamy tu do czynienia z chorobą heterogeniczną - prawdopodobnie epilepsja u danego osobnika jest skutkiem defektu JEDNEGO genu, jednak mogą to być zupełnie różne geny u różnych osobników. Ta heterogenetyczność jest rzecz jasna poważnym prolemem w badaniach nad dziedziczeniem tej choroby. Prawdopodobnie jednak w konkretnej rasie za epilepsję odpowiedzalny jest konkretny gen (podobnie jak w chorobie von Willbranda), co daje nadzieję na stworzenie testów genetycznych wykrywających nosicieli choroby. Wśród wszystkich ras występuje prawdopodobnie 5-10 różnych genów odpowiadających za epilepsję.
W skojarzeniach testowych, gdzie kojarzono cierpiące na epilepsję suki z chorymi ale nie spokrewnionymi z nimi psami uzyskano 37% szczeniąt chorych, w skojarzeniach chorego rodzeństwa - 100%. Dane te mówią same za siebie. Zaleca się, by nie rozmnażać  psów cierpiących na epilepsję i ich rodzeństwa, a także nie powtarzać skojarzeń, które dawały epileptyczne szczenięta


 


Prawa Autorskie Klub Rasy Alaskan Malamute. Wszystkie materiały zawarte w witrynie oraz w galerii są objęte prawami autorskimi. Nie zezwala się na ich publikację w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody autora.

© Copyright 2006 - Klub Rasy Alaskan Malamute