|
Jana Wisniewska
www.malamuty.om.pl
CO TO JEST PADACZKA
O padaczce lub epilepsji mówimy wtedy, gdy chory
cierpi na powtarzające się napady drgawek będące symptomem
dysfunkcji mózgu. Ataki te są objawem, a nie chorobą - są objawem
choroby mózgu tak jak kaszel jest objawem choroby płuc. Bespośrednią
przyczyną ataku jest "burza" elektryczna w mózgu chorego, natomiast
obserwowany przez nas atak jest odpowiedzią mięśni na nienormalne
sygnały nerowe napływające z mózgu.
Normalnie mózg jest w stałym stanie równowagi pomiędzy pobudzającymi
a hamującymi impulsami bioelektrycznymi. W pewnym punkcie progowym
aktywność pobudzająca (mowa o pobudzeniu komorek. a nie psa!) może
przeważyć hamowanie, co może spowodować atak. Próg tego pobudzenia
bioelektrycznego, różnie ustawiony u różnych psów, zależy od wielu
czynników: choroby, bolesnego przeżycia, genetyki, toksyn, i wielu
jeszcze nieznanych czynnikow.
RODZAJE ATAKÓW
Atak grand mal (inaczej klasyczny,
zgeneralizowany lub toniczno-kloniczny). Burza elektryczna pojawia
się naraz w całym mózgu powodując bardzo widoczne skutki motoryczne.
Klasyczny atak ma przeważnie trzy fazy:
AURA. Bywa, że psy wyczuwają zbliżający się atak padaczki u swojego
pana, umiejętność ta bywa specjalnie wykorzystywana - kiedy pies
sygnalizuje niebezpieczeństwo ataku, chory może wziąć leki
zapobiegające mu. Podobnie bywa w drugą stronę - również właściciel
może zauważyć tak zwaną "aurę", czyli oznaki zbliżającego się ataku
- zauważalne zmiany zachowania, podenerwowanie psa, zaniepokojenie,
czasem próba zwrócenia na siebie uwagi lub przeciwnie - wycofywanie
się i chowanie w poszukiwaniu ustronnego i bezpiecznego z punktu
widzenia psa miejsca, nerwowość, skomlenie, drżenie, ślinienie się,
wędrowanie, niepokój, strach.
ATAK (ictus). W klasycznym ataku najpierw następuje faza toniczna,
czyli zesztywnienie mięśni: pies zazwyczaj upada na bok z
wyprostowanymi nogami i odchyloną do tyłu głową, mięśnie są
maksymalnie napięte. Pies traci przytomność, nawet jeśli nadal ma
otwarte oczy. Czasami wydaje mimowolnie różne dźwięki (piszczy, wyje
itp.), jednak nie oznacza to bólu. Ataki nie powodują bólu. Często
pies bardzo mocno się ślini, popuszcza mocz lub kał, opróżnia
gruczoły okołoodbytowe (ich wydzielina ma bardzo nieprzyjemny
zapach), wszystko to dzieje się bez udziału świadomości psa. Faza
toniczna zazwyczaj trwa bardzo krótko, mniej niż 30 sekund. Po niej
następuje faza kloniczna - rozpoczynają się rytmiczne skurcze
mięśni. Typowe jest kłapanie szczękami, "szarpiący" lub "biegnący"
ruch kończyn. Często pies podczas ataku nie oddycha, więc może mieć
zsiniały język. Średnio atak trwa poniżej 2 minut. Jeśli jego czas
się wydłuża, może to oznaczać rozpoczęcie się tzw. stanu
padaczkowego, bardzo niebezpiecznego i stanowiącego zagrożenie życia
psa (czytaj poniżej).
ZACHOWANIE POATAKOWE (post-ictus). Kiedy zakończą się drgawki, pies
leży nieruchomo przez pewien czas, ewentualnie wstaje. Może się
zdarzyć, że zachowuje się jakby się nic nie stało, ale typowo mamy
do czynienia z przeróżnymi charakterystycznymi zachowaniami
poatakowymi. Często pies robi wrażenie ślepego i głuchego, jest
zdezorientowany. Może bardzo długo chodzić lub biegać po domu
wpadając na różne rzeczy. Czasem pojawia się ogromny apetyt i
pragnienie, więc pies łapczywie pożera każde dostępne jedzenie.
Bardzo sporadycznie zdarza się, że pies jest agresywny w tym
okresie, ale pomimo rzadkości tego zjawiska jeśli pies jest duży, a
w domu znajduje się dziecko, lepiej tych dwoje odizolować na ten
czas od siebie. Zazwyczaj zachowanie poatakowe mija po kilku
godzinach i pies wraca do normalności. Zazwyczaj atak pojawia się,
gdy pies jest spokojny i zrelaksowany, czasem nawet podczas
głębokiego snu. Jeśli ataki pojawiają się przy zmęczeniu fizycznym
lub ekscytacji, może to wskazywać na problemy z sercem lub niski
poziom cukru we krwi.
Nie wszystkie ataki przebiegają według wyżej podanego schematu.
Niektóre uderzają niczym grom z jasnego nieba, bez wcześniejszej
aury. Czasem pies po ataku wstaje i zachowuje się zupełnie
zwyczajnie, jakby nic się nie stało, kiedy indziej znowu jest
zdezorientowany przez wiele dni. Niektóre ataki mają tylko faże
toniczną, inne tylko kloniczną, w bardzo rzadkich przypadkach pies
tylko pada na ziemię nieprzytomny i leży bez ruchu (zazwyczaj w
takim przypadku mamy do czynienia z omdleniem, ale MOŻE to byc tez
atak).
Atak petit mal (częściowy, ośrodkowy). Ataki tego rodzaju
poznane są i opisane głównie u ludzi. Burza elektryczna występuje
jedynie w małym obszarze mózgu. Następuje utrata kontaktu z
rzeczywistością, ale bez drgawek - człowiek wygląda, jakby się po
prostu zamyślił. Nie wiemy, czy takie dokładnie ataki występują
także u zwierząt (z oczywistych względów trudno to badać), istnieją
za to na pewno ataki ośrodkowe (focal), które zaczynają się w
odosobnionej części mózgu i mogą się do tego ograniczać lub
rozprzestrzenić się po chwili na cały mózg dając atak klasyczny.
Czasem aura może być tak naprawdę atakiem ośrodkowym.
Określona lokalizacja ataku sugeruje lokalne uszkodzenie tkanki
mózgu, a więc na przykład guz nowotworowy lub infekcję w tym
rejonie. Ataki petit mal leczy się zupełnie innymi lekami niż grand
mal. Istnieją dwa rodzaje ataków ośrodkowych:
Prosty atak ośrodkowy (ośrodkowy motoryczny, mały atak
motoryczny). Zaczyna się w obszarze odpowiaedzialnym za ruch, czego
efektem jest ruch przypisanej do danego obszaru mózgu części ciała.
Najczęściej dotknięta jest część twarzowa (mruganie, drganie),
zazwyczaj jedna strona twarzy. Jeśli atak się rozprzestrzeni, może
objąć także inne części ciała po tej samej stronie, np. oprócz
drgania lewej części pyska i mrugania lewego oka pojawią się drgawki
i uginanie lewej przedniej łapy.
Pies podczas takiego ataku jest zazwyczaj w pełni świadomy, może
próbować szukać pomocy u właściciela, zmieszany tym co się dzieje.
Atak ośrodkowy motoryczny może zatrzymać się lub przejść a atak
klasyczny.
CZY TO BYŁ ATAK?
Kiedy u psa po raz pierwszy pojawią się drgawki,
możemy mieć uzasadnione wątpliwości co do tego, czy mamy do
czynienia z atakiem padaczkowym czy nie, ponieważ wiele innych
schorzeń może dawać podobne objawy. Należa do nich:
Ostre infekcje ucha. Przy zapaleniu ucha środkowego pojawiać się
mogą zawroty głowy, pies może więc nagle padać na ziemię. Przy
chorobie ucha środkowego, nerwu przedsionkowego lub jądra
przedsionkowego w mózgu pies może mieć nienormalną pozycję głowy i
zachwiania równowagi. Początek objawów może wystąpić nagle i można
go pomylić z atakiem.
Choroby serca i układu oddechowego. Mogą być
przyczyną omdleń i głębokiego osłabienia, pies może nagle upadać.
Niedoczynność tarczycy również może prowadzić do ataków. Według
najnowszych amerykańskich badań z przebadanych ponad 600 psów
dotkniętych tą chorobą aż 77% miało ataki. Aby wykluczyć tą
możliwość należy zbadać T3 i T4, wolne T3 i T4 oraz przeciwciała
(3-4 testy same nic nie dają, dla prawiddłowej diagnozy trzeba
zrobić wszystkie 6).
Hipoglikemia.
Hipokalcemia - zbyt niski poziom wapnia we krwi
(tężyczka u karmiącej suki). Przyczyną ataków może być zachwiana
równowaga elektrolitowa (różne sole, szczególnie sodu i wapnia).
U szczeniąt dwie powyższe choroby plus zarobaczenie.
Choroby nerek i wątroby. Wysoki poziom amoniaku we krwi przy chorej
wątrobie. Organizm przez cały czas produkuje toksyczne produkty
uboczne normalnego funkcjonowania organów wewnętrznych, toksyny te
są normalnie usuwane przez wątrobę i nerki. Jeśli któryś z tych
"filtrów" ni działa poprawnie, kumulacja toksyn może doprowadzić
między innymi do ataków. Dlatego też w przypadku psa z atakami
konieczne jest wykonywanie szczegółowych badań krwi.
Zapalenie centralnego układu nerwowego, wynikające najczęśćiej z
różnych infekcji (u psów najczęściej z nosówki u szczeniąt, a także
toksoplazmozy, wścieklizny i innych)
Tzw. odwrócone kichnięcia zdarzają się zazwyczaj mniejszym psom.
Jest to szybka seria gwałtownych i głośnych wciągnięć powietrza,
często klatka piersiowa i mięśnie brzuszne kurczą się spazmatcznie.
Kończy się samoistnie i jest niegroźne. Nie są znane przyczyny ani
sposoby leczenia.
Zatrucia - najczęściej przyczyną jest ołów, który może być zjedzony
przez psa na przykład w łuszczących się starych farbach olejnych,
bateriach, linoleum, papie, meteriałach dachowych, obciążnikach do
zasłon i ciężarkach wędkarskich, folii z butelek szampana itp. Ilość
ołowiu potrzebna do wywołania ataku zależy od indywidualnego progu
ataku danego psa.
Inne częste przyczyny zatruć powodujących drgawki to trutka na
szczury i środki owadobójcze.
Przegrzanie jest znaną przyczyną ataków a nawet śmierci. Pies może
się przegrzać siedząc w stojącym samochodzie latem, nawet jeśli okna
są otwarte, ale czasem wystarczy spacer w upale, zwłascza w
przypadku psów mocno futrzastych lub ze skróconą kufą.
Niepokój we śnie może powodować gwałtowne ruchy kończyn, jest to
typowe u szczeniąt. Jeśli pies da się obudzić, nie mamy do czynienia
z atakiem.
Najbardziej charakterystyczna dla ataków epileptycznych jest utrata
przytomności, jeśli pies jest więc świadomy tego, co się wokół niego
dzieje, albo jeśli da się go obudzić, to nie ma ataku. O tym, czy
mamy do czynienia z epilepsją rozstrzygać może wyłącznie weterynarz
na podstawie wywiadu i szeregu badań.
CO ROBIĆ W TRAKCIE ATAKU?
Przede wszystkim - NIE PANIKUJ. Choć atak wydaje się
trwać wiecznie, przeważnie trwa poniżej 2 minut. Patrz na zegarek,
kontrolując czas trwania ataku, obserwuj uważnie psa, tak abyś mógł
zdać weterynarzowi dokładną relację, która pomoże w leczeniu. Poza
tym panika udziela się psu. Niektóre źródła podają, że spokojna
atmosfera powoduje skrócenie okresu zachowania poatakowego.
Upewnij się, że pies jest bezpieczny, że nie spadnie ze schodów, nie
uderzy się o ostry kant mebla, nie zaplącze w przewód elektryczny
lub inaczej nie zrani. Ułóż psa na bezpiecznej powierzchni, np.
dywanie lub kocu.
Podczas ataku nie następuje POŁYKANIE JĘZYKA! Pies z reguły zaciska
szczęki, więc jeśli spróbujesz wyciągnąć język na zewnątrz, ty albo
język zostaniecie pogryzieni. TRZYMAJ RĘCE Z DALA OD PYSKA PSA.
Weterynarz może polecić podać fenobarbital lub diazepam. Zanim
podasz lek doustnie, upewnij się, że pies jest na tyle przytomny, by
połknąć i na tyle świadomy, by cię nie ugryźć. Często pies zaraz po
ataku jest głodny i można mu podać lek w kulce jedzenia. Jeśli pies
może mieć niski poziom cukru we krwi po ataku, weterynarz może
zalecić podanie trochę miodu lub syropu, by szybko podnieść poziom
cukru.
NATYCHMIASTOWA POMOC WETERYNARYJNA niezbędna jest jeśli atak trwa
dłużej niż 5-10 minut, ponieważ po 30 minutach ataku istnieje bardzo
duże ryzyko poważnego uszkodzenia mózgu, a musisz mieć przecież
jeszcze czas na dotarcie do kliniki. Nie nalezy mylić zachowania
poatakowego z samym atakiem. Zachowanie poatakowe, takie jak
ślepota, pobudzenie, nerwowe chodzenie, często może trwać godznami.
Jeśli jednak zachowanie poatakowe jest dłuższe niż normalnie lub ma
ostry przebieg i występuje np. ryzyko skaleczenia psa lub
pogryzienia, lepiej jechać do weterynarza, nawet jeśli nie ma juz
ataku.
Powtarzające się ataki są bardzo niebezpieczne. Seria ataków ma
tendencję do przechodzenia w stan padackowy, będący jednym
nieustającym atakiem, co stanowi poważne zagrożenie nie tylko
zdrowia, ale i życia chorego. Jeśli więc pies ma w ciągu dnia 3 lub
więcej ataków, należy niezwłocznie udać się z nim do weterynarza.
Nierzadko zachowanie poatakowe może być równie kłopotliwe jak sam
atak. Większość psów jest wtedy zdezorientowana. Najlepszym
rozwiązaniem jest zostawienie psa samego, po upewnieniu się, że nie
zrobi sobie krzywdy podczas powrotu do rzeczywistości. Czasami
pomagają pieszczoty i mówienie, ale bywa, że pies nie jest nawet
świadomy naszej próby pomocy. Sporadycznie zdarza się, że psy po
ataku są drażliwe, należy wtedy zachować ostrożność, szczególnie
jeśli w domu są dzieci, bo pies może kłapnąć zębami nawet jeśli
normalnie nigdy by tego nie zrobił. Nie próbuj go więc wtedy
przytulać czy trzymać w ramionach.
BĄDŹ PRZYGOTOWANY
Kiedy zaczyna się atak, bądź przygotowany. Musisz
wiedzieć, co i jak masz robić, by zapewnić maksimum bezpieczeństwa
psu i sobie. Zamiast panikować, spójrz na siebie jak na osobę, która
ma tu ważne zadania do wykonania.
Bądź przgotowany. Przemyśl wcześniej wszystkie szczegóły, by działać
z rutyną i poradzić sobie w tej trudnej sytuacji. Dzięki
przygotowaniu będziesz spokojniejszy i lepiej pomożesz swojemu psu.
Będziesz wiedział co robić i gdzie są wszystkie niezbędne rzeczy.
Zamknij drogę na schody czy do niebezpiecznego dla psa pomiesczenia,
przesuń meble, odłącz lampy z prądu, usuń przedmioty, które mogą
spaść na psa.
Jeśli masz inne zwierzęta, musisz wiedzieć, czy będą spokojne czy
tez będą np. atakować chorego. Najlepiej kiedy zaczyna się atak usuń
inne zwierzęta z pomieszczenia.
Jeśli twój pies ma mieć w czasie ataku podwane leki, bądź zawsze
pewny, że wiesz gdzie są i że potrafisz je podać nawet w silnym
stresie.
Miej przygotowany numer telefonu do weterynarza i do najbliższej
kliniki. Przemyśl sobie wcześniej, jaka będzie najlepsza droga
dojazdu. Nie jedź zbyt szybko - nie pomożesz swojemu psu jeśli
będziesz miec wypadek albo będziesz musiał się zatrzymać, by się
tłumaczyć przed policją.
Bądź przygotowany do bezpiecznego transportowania psa. W przypadku
malamuta zastanów się wcześniej, jak przeniesiesz go w trakcie ataku
do samochodu? Najlepiej przewozić psa w klatce (te z atestem
lotniczym są najbezpieczniejsze dla psa). Pamiętaj by nie
przyjeżdżać do domu na końcówce benzyny w baku, byś w razie
zagrożenia życia psa nie tracił cennego czasu na tankowanie.
DIAGNOZOWANIE EPILEPSJI
Opisz dokładnie ataki weterynarzowi. Jeśli jest taka
możliwość, nagraj atak na video, jeśli nie - zaraz po ataku sporządź
jego jak dokładnieszy opis, by weterynarz mógł go zanalizować. Na
początku wykluczyć należy inne niż epilepsja choroby powodujące
drgawki. Czy pies miał w przeszłości urazy głowy? Czy mógł się
zatruć? Zazwyczaj wykonuje się poniższe badania:
-
ogólne badanie krwi i moczu (zwłaszcza pod kątem
nerek i wątroby)
-
badanie obecności toksyn we krwi
-
test tolerancji glukozy, by wykluczyć
hipoglikemię
-
badania tarczycy
-
badanie kału, by wykluczyć pasożyty
-
EEG (nieprawidłowe EEG jest typowym objawem
epilepsji, wprawny neurolog będzie także potrafił powiedzieć,
czy występuje fizyczne uszkodzenie)
badanie płynu rdzeniowo-mózgowego - by wykluczyć infekcję (np.
nosówka); jest to podstawowe badanie przy każdym schorzeniu
neurologicznym
-
tomografia (np. w Klinice Małych Zwierząt przy
SGGW, Warszawa, ul. Nowoursynowska, koszt badania to okolo
200zł)
-
MRI - pomoże wykluczyć uszkodzenie mózgu, ale
badania te są robione jedynie w "ludzkich" szpitalach
PRZYCZYNY KOLEJNYCH
ATAKÓW
Kiedy raz zostanie przekroczony próg pobudzenia
komórek nerwowych w mózgu (mowa o pobudzeniu elektrycznym komórek, a
nie o pobudzeniu psa!) pies może mieć atak. Przyczyny przekroczenia
tego progu u epileptycznego psa mogą być rozmaite, w większości
przypadków nie potrafimy ich określić, ale znane są niektóre z nich:
TOKSYNY. Wiele roślin chroni się przed byciem zjedzonym
produkując trujące dla zwierząt (głównie owadów) substancje. Czasem
preparaty z tych roślin używane są w ogrodnictwie, w preparatach
przeciwko pchłom i kleszczom, w niektórych chemikaliach. Dlatego
weterynarz badający psa po ataku musi wiedzieć, czy pies mógł być
wystawiony na działanie tego typu substancji.
HORMONY. Ataki mogą się nasilać przy cieczkach, dlatego suki
dotknięte epilepsją należy sterylizować, by wyeliminować stres
hormonalny
SKUTKI ATAKÓW
Z reguły
ataki trwają bardzo krótko, z przy właściwym leczeniu psa i
odpowiednim traktowaniu go w życiu codziennym może on zyć niemal
zupełnie normalnie. Niestety każdy atak może uszkadzać mózg i skutki
nawet krótkich ataków kumulują się w czasie. W przypadku krótkiego
ataku głównym skutkiem jest podniesienie nieco stopnia zagrożenia
atakiem w w przyszłości, przez co epilepsja ma tendencje do
pogarszanie się z czasem, zwłaszcza nie leczona. Kiedy atak trwa
ponad 30 minut, pies może doznać poważnego i trwałego uszkodzenia
mózgu, czego skutkiem może być nieodwracalna zmiana osobowości,
utrata pamięci, pies może nawet zapaść w śpiączkę.
Atak jest ogromnym stresem dla serca i innych organów. W wyniku
spazmatycznego ruchu wszystkich mięśni temperatura ciała może
znacznie się podnieść, pies może nie oddychać właściwie - czasami
prowadzi to do ataku serca i śmierci psa, na szczęście zdarza się to
naprawdę bardzo rzadko.
LECZENIE EPILEPSJI
Podstawowe zasady leczenia psiej epilepsji:
-
Jeśli twój pies ma ataki, koniecznie poddaj go
leczeniu. Rezygnacja z jakiejkolwiek terapii może mieć bardzo
negatywne skutki, nawet jeśli ataki są sporadyczne. Pamiętaj, że
nie leczona epilepsja może się nasilać.
-
Dowiedz się jak najwięcej na temat choroby. Jeśli
nie rozumiesz czegoś, pytaj weterynarza. Pamiętaj, że nie
wszystko, co można przeczytać w internecie to prawda. Tu każdy
może napisać co mu się żywnie podoba. Podchodź krytycznie do
tego co czytasz!
-
Odwiedzaj z psem weternarza co najmniej raz w
roku.
-
Jeśli atak jest dłuższy niż 5-10 minut lub
wystąpią 3 lub więcej ataków w ciągu dnia konieczna jest
NATYCHMIASTOWA intwrwencja weterynarza!
By wyleczyć epilepsję, najlepiej byłoby usunąć jej
przyczynę. Czasem bywa to możliwe, na przykład w epilepsji
symptomatycznej usunięcie guza z mózgu może całkowicie zlikwidować
ataki. Jednak w większości przypadków nie potrafimy określić
bezpośredniej przyczyny ataków, a nawet w wypadkach gdy ją znamy,
najczęściej nie jesteśmy w stanie jej usunąć. Dlatego też
kontrolujemy ataki przy pomocy leków. Ponieważ leki te nie tyle
leczą, co raczej pomagają utrzymać kontrolę nad objawami (czyli
atakami), kuracja trwa zazwyczaj przez całe życie zwierzęcia i ma na
celu zmniejszenie ilości i siły ataków do znośnego poziomu bez
powodowania dokuczliwych skutków ubocznych. Epilepsja daje się
kontrolować w 2/3 przypadków.
W leczeniu tej choroby konieczna jest cierpliwość.
Ponieważ bardzo różne są bezpośrednie przyczyny ataków, wymagają one
różnych leków, a dopasowuje się je do konkretnego pacjenta metodą
prób i błędów. "Idealnie dobranie" leków może się też zmieniać z
czasem. Jeśli dopiero zaczynamy terapię bądź zmieniamy leki czy
podawaną dawkę, trzeba trochę poczekać aż leki osiągną maksimum
swojego działania. Niełatwo jest czekać cierpliwie, gdy pies ma
ciężkie ataki, ale po prostu nie ma innego wyjścia. Nie można
oczekiwać natychmiastowych efektów terapii! Trzeba też cały czas
pamiętać, że nawet z lekami zdarzać się będą czasem ataki, z tym że
będą one pojawiać się rzadziej i będą miały mniejszą siłę.
Decydując się na rozpoczęcie terapii należy ocenić
ryzyko związane z występowaniem ataków i porównać je z ryzykiem
skutków ubocznych stosowania leków. Jeśli pies ma więcej niż jeden
atak na kilka miesięcy, powinniśmy zdecydować się na terapię,
ponieważ istotne jest ryzyko stopniowego coraz poważniejszego
uszkadzania się mózgu, a co za tym idzie coraz poważniejszych
ataków. Trzeba też wziąć pod uwagę ogólny stan zdrowia psa, jego
środowisko domowe, a także niestety względy ekonomiczne, bo leczenie
to stały wydatek do końca życia psa. Bardzo rzadko zdarza się, że
można przerwać kurację, głównie po zlokalizowaniu i usunięciu
przyczyny ataków. Jeśli przez WIELE MIESIĘCY nie wystąpiły taki,
możemy spróbować odstawić leki, ale bardzo, bardzo powoli i
WYŁĄCZNIE POD NADZOREM WETERYNARZA.
LEKI PRZECIWPADACZKOWE
FENOBARBITAL. Najpopularniejszy, bardzo
skuteczny lek przeciwpadaczkowy. W codziennej dawce zapobiega
atakom, podaje się go także w czasie ataku, by go powstrzymać
(podobnie jak pentobarbital). Jest niedrogi, można go kupić zarówno
w postaci roztworu jak i różnej wielkości tabletek, więc bez probemu
można dopasowywać dawkę do konkretnego pacjenta. W organizmie psa
działa na tyle długo, że wystarczy go podawać dwa razy na
dobę.Większość psów ma po nim niewielkie objawy uboczne. Na początku
podawania bardzo uspokaja i psy nieraz chwieją się na nogach, ale po
kilku dniach pies się uodparnia na działanie sedacyjne. Innym
efektem ubocznym jest stymulacja apetytu i pragnienia. Zmniejszona
aktywność i większy apetyt może doprowadzić do otyłości, należy więc
odpowiednio zmodyfikować dietę psa. Fenobarbital jest eliminowany
przez wątrobę, więc przy długotrwałym podawaniu u niektórych psów
może nastąpić jej uszkodzenie, w związku z czym należy regularnie
kontrolować jej stan. Jednak większość psów na fenobarbitalu nigdy
nie ma problemów z wątrobą.
PRIMIDONE. Lek ten w organizmie zamieniany jest w
fenobarbital i działa identycznie.
BROMEK POTASU. Najstarszy lek przeciwpileptyczny, nie
stosowany od czasu wynalezienia fenobarbitalu, ponieważ u ludzi
powoduje problemy psychologiczne. Został na nowo odkryty przez
weterynarzy, ponieważ psy nie wykazują objawów psychologicznych
efektów ubocznych jak ludzie. Bromek połączony jest z potasem lub
sodem (KBr lub NaBr) w formie kryształków wyglądających jak sól
kuchenna, może być pakowany w kapsułki, ale najwygodniej używać
proszku zmieszanego z wodą. Mieszanka ta musi być przechowywana w
lodówce. Bromek ma bardzo długi okres połowicznego rozpadu, długo
pozostaje w organizmie, wystarczy go więc podawać raz dziennie.
Ilość soli w diecie ma wpływ na szybkość usuwania bromku z
organizmu, więc pies powinien być żywiony dobrą karmą, a unikać musi
resztek z ludzkiego stołu, zazwyczaj solonych. Aby unknąć problemów
żołądkowych, bromek podaje się w porze karmienia, może być nawet
zmieszany z karmą, o ile pies zawsze zjada całą porcję karmy. Lepiej
jednak wymieszać lek z małą porcją jedzenia, a dopiero po jej
zjedzeniu dać resztę posiłku. Można też po prostu podać płyn prosto
do pyska. Powszechnym objawem ubocznym podawania tego leku jest
zwiększenie apetytu, sporadycznie pojawiają się problemy natury
dermatologicznej. Bromek może powodować senność i potykanie się
podobnie jak fenobarbital, zazwyczaj tylko na początku leczenia lub
po podwyższeniu dawki. Z reguły pies z czasem wytwarza odporność na
sedację, a jeśli tak się nie stanie, problem może rozwiązać
zmniejszenie dawki. Bywa, że w celu zatrzymania ataków musimy
zwiększyć dawkę leku i staje przed koniecznością wyboru mniejszego
zła.
DIAZEPAM I PODOBNE LEKI. Diazepam, czyli valium, jest
środkiem na uspokojenie ale także bardzo skutecznym lekiem
przeciwepileptycznym. Niestety podawany codziennie wykazuje coraz
mniejsze działanie, ponieważ organizm się do niego "przyzwyczaja".
Dlatego też zazwyczaj stosuje się ten lek tylko do zatrzymywania już
rozpoczętego ataku. Bywa, że używa się go codziennie, ale tylko gdy
inne leki same nie działają. Najlepszy sposób podania dla
zatrzymania ataku to dożylna iniekcja, można go także podawać
doodbytniczo w postaci czopków (szybko się wchłania przez błony
śluzowe).
NOWE LEKI. Ludzie z powodzeniem stosują wiele innych leków,
dlaczego więc nie podawać ich psom?
Nie możemy zapominać o tym, że pies to nie człowiek i ma jednak inny
metabolizm, inaczej usuwa różne substancje z organizmu. Psy dużo
szybciej usuwają te nowe leki, więc musiałyby brać je dużo częściej,
a nie są one tanie. Jeden z nowych leków, lamotrigine, może być
toksyczny dla psów, choć nie jest taki dla ludzi. Powszechnie
używany przez ludzi dilantin na psy nie działa.
Cały czas prowadzone są badania, więc jest nadzieja,
że niektóre z nowoczesnych ludzkich leków sprawdzą się u psów, choć
jeszcze tego nie potwierdzono.
Leki antyepileptyczne zawsze wymagają indywidualnego dopasowania,
pinieważ to, jaka dawka będzie odpowiednia w danym momencie, zależy
od wielu czynników. By doskonale dostroić dawkowanie i przez to
lepiej kontrolować ataki, najlepiej jest monitorować poziom
leku we krwi. Jest to szczególnie ważne, gdy zaczynamy leczenie lub
gdy mamy problemy ze zbyt wieloma atakami lub efektami ubocznymi.
Jednak nawet gdy ataki są pod kontrolą, warto mierzyć poziom leku
regularnie by mieć materiał do porównań i móc przewidywać mające
ewentualnie nadejść problemy.
Nawet, gdy lek podawany jest regularnie, występuje efekt "falowania"
jego stężenia we krwi - zaraz po podaniu rośnie, a potem w miarę
absorbcji poziom stopniowo spada kiedy lek jest usuwany z organizmu.
Ponieważ dawkę podajemy w odpowiednim czasie od poprzedniej, lek
jest cały czas obecny we krwi (i w mózgu) i jego odpowienio wysoki
poziom umożliwia kontrolowanie ataków. W idealnym przypadku spadek
poziomu następuje dokładnie do minimalnej ilości niezbędnej do
kontrolowania ataków, a nie powodującej zbyt wielu efektów
ubocznych. Jest to tak zwany zakres terapeutyczny. Mierząc stężenie
leku we krwi zazwyczaj martwimy się, że poziom może spadać za nisko
powdując ataki, dlatego z reguły weterynarz każe nam przyprowadzić
psa tuż przed porannym lub wieczornym podaniem leku, najlepiej
jednak badać krew rano, na czczo, by tłuszcz we krwi nie wpłynął na
dokładność testu. Badanie to pozwala określić najniższy, spadkowy
poziom leku. Dzięki temu dawkę dobiera się tak, by wyciągnąć z
kuracji maksymalne korzyści bez nadmiernych skutków ubocznych.
EFEKTY UBOCZNE LEKÓW
Przeważnie nie występuje wiele efektów ubocznych, a
jeśli już się pojawią, są zazwyczaj łagodne i zdecydowanie mniej
istotne niż ryzyko związane z dalszymi atakami. Leki
przeciwpadaczkowe mają tendencje do działania sedacyjnego
(uspokojenie, rozluźnienie mięśni), co jest widoczne zwłaszcza na
początku kuracji lub przy zwiększaniu dawki. Pies może być
letargiczny i chcieć spać cały czas. Leki moga także wpłynąć na
koordynację ruchową i pies może się potykać i zataczać.
Większość pacjentów rozwija tolerancję tego efektu sedacyjnego w
ciągu około tygodnia od początku kuracji lub zwiększenia dawki.
Jeśli efekty uboczne kuracji są łagodne, staramy się je przeczekać i
zazwyczaj po kilku dniach następuje poprawa. Czasem jednak konieczne
jest zmniejszenie dawki, ale zawsze przy tej decyzji musimy rozważyć
ryzyko nasilenia ataków. NIGDY NIE ZMIENIAJ DAWKI LUB NIE PRZERYWAJ
KURACJI BEZ KONSULTACJI Z WETERYNARZEM. Pies szybko uzależnia się od
leków antyepileptycznych i nagłe zmniejszenie dawki może
przyspieszyć poważne ataki. Odstawienie musi być zawsze stopniowe,
bez względu na to, jak długo leki te były podawane.
Czasami obserwujemy paradoksalną reakcję na kurację - pies zamist
się wyciszyć staje się niespokojny, poruszony, czasem nawet
drażliwy. Może chodzić po domu nie mogąc spać ani się zrelaksować.
Nie wiadomo, dlaczego iektóre zwierzęta tak reagują, ale zazwyczaj
dobranie odpowiedniej dawki leku eliminuje ten problem.
Typowym efektem ubocznym jest wzrost apetytu i pragnienia, pies więc
musi częściej wychodzić by wydalić nadmiar wody. Niektóre psy
zaczynają tyć - nie pozwól na to, bo otyłość dodatkowo obciąża serce
i pozostałe organy psa, tak jak u ludzi, a dodatkowe obiążenie
organizmu to ostatnia rzecz, jakiej potrzebuje epileptyk.
Trwająca przez całe życie kuracja może powodować także poważniejsze
skutki uboczne. Rzadko tak się dzieje, ale musisz to kontrolować, by
zareagować zanim pojawi się poważny problem z wątrobą lub szpikiem
kostym. Testy wątrobowe i badania krwi rób psu co najmniej raz w
roku, a najlepiej częściej
SKUTKI ATAKÓW
Epilepsja może być bardzo frustrująca, gdy w
nielicznych wypadkach terapia nie przynosi zadowalających efektów
lub pojawiają się niekorzystne skutki uboczne. Wtedy często
właściciel psa zaczyna poszukiwania alternatywnych metod leczenia -
akupunktura, ziołolecznictwo, homeopatia, magnetoterapia,
bioenergoterapia itp.
W gruncie rzeczy nie jest ważne, czy metoda jest alternatywna czy
nie, ale czy DZIAŁA. Epilepsja jest ze swej natury chorobą bardzo
zmienną. Normalne jest, że pies dobrze reagujący na kurację
farmakologoczną nagle ma straszny miesiąc, albo chronicznie
cierpiący nagle ma chwilowe polepszenie. Ta zmienność może nas
oszukać, każąc myśleć, że leczenie działa albo nie działa, jeśli
mamy zbyt krótki okres czasu na ocenę działania terapii. Jeśli jakiś
pies po jakiejś terapii nie ma ataków, to nie znaczy, że to naprawdę
działa i że inne psy też nie będą po niej miały ataków. Większość
reklam alternatywnych metod oparie się na opowieściach o przypadkach
wyleczenia, na kilku przypadkach, kiedy terapia zadziałała. Trzeba
tu jednak zawsze postawić kilka pytań:
-
Jak była postawiona diagnoza epilepsji? Czasem
pies ma zapalenie ucha, a ludzie mówią, że ma ataki padackowe.
-
Jakie były kryteria "sukcesu"? Jeśli miesiąc czy
dwa bez ataków, może to być naturalna zmnienność choroby, a nie
efekt kuracji.
-
Ile zwierząt było leczonych tą metodą i nie
zareagowało na nią? Informacja ta jest zazwycaj starannie
omijana w reklamach - pisze się o psie, który przestał mieć
ataki, a pomija milczeniem trzynaście innych, u których metoda
nie zadziałała.
-
Jak był kontrolowany efekt placebo? Większość
ludzi chce wierzyć, że terapia pomoże ich psu, więc mogą takie
same ataki opisywać jako łagodniejsze nawet po podaniu psu
tabletki z cukru.
Dobry lekarz nie odrzuca terapii tylko dlatego, że
jest inna - ale też nie akceptuje jej tylko dlatego, że jest inna.
Niektóre niekonwencjonalne metody oparte są na rzetelnejwiedzy
naukowej (np. dieta ketogniczna) i są bardzo obiecujące.
Leki są zatwierdzane przez stosowne instytucje po długich badaniach
naukowych. Niestety nie ma takich badań dla metod alternatywnych
więc nie mamy pewności, czy są bezpieczne. Na stronach Canine Epi
Network podano przykład psa, który był przez właściciela leczony
preparatem zawierającym belladonnę. Aktywnym składnikiem belladonny
jest skopolamina, która w badaniach FDA... powodowała ataki.
Niektóre metody jak akupunktura, masaże czy bioenergoterapia, są
potencjalnie mało szkodliwe. Jedynym problem jest odrzucenie przy
tym tradycyjnego, popartego naukowo leczenia.
Należy więc do różnorakich metod leczenia epilepsji podchodzic
sceptycznie. Konsultuj się z kilkoma weterynarzami, ale lecz psa u
JEDNEGO.
Niektóre z niefarmakologicznych sposobów leczenia epilepsji:
OPERACYJNE. Gdy znamy bezpośrenią przyczynę ataków, na
przykład guz mózgu, możemy usunąć go operacyjnie. Nie gwarantuje to
nam jednak, że ataki ustaną, jeśli nastąpiło już znaczne uszkodzenie
pozostałych obszarów mózgu.
STYMULACJA NERWU BŁĘDNEGO. Nerw błędny, vagus, to duży nerw w
plecach przewodzący informacje zmysłowe z wielu organów do mózgu.
Elektryczna stymulacja nerwu, podobnie jak stymulator serca w
niektórych jego chorobach, może pomóc kontrolować epilepsję.
Prowadzi się obecnie badania mające na celu sprawdzenie, czy metoda
ta okaże się skuteczna u psów.
DIETA. U ludzi dieta bogata w pewne tłuszcze prowadzi do
stanu zwanego ketozą (ketosis) i nazywana jest dietą ketogeniczną.
Może ona pomóc kontrolować pewne ataki u ludzi, ale nie wykazano
jeszcze jej skuteczności u psów. Dieta taka musi być starannie
całościowo zaplanowna, bo samo dodanie do karmy tłuszczu doprowadzi
tylko do otyłości, bez wpływu na epilepsję.
Znane są także przypadki doskonałego wpływu diety
BARF.
ZIOŁOLECZNICTWO. Współczesne leki wywodzą się ze starożytnego
ziołolecznictwa. Dziś nie musimy brać kory wierzby jako środka
przeciwbólowego, tylko kupujemy gotowy lek z niej wykonany, czyli
aspirynę. Możemy czerpać ze starodawnej mądrości nie cofając się do
jej korzeni. Myślimy nieraz, że "naturalne" oznacza bezpieczne,
zdrowe. Myślimy o toksynach, truciznach jako o tzw. "chemii", czymś
przemysłowym, sztucznie wytwarzanym przez człowieka. Ale to rośliny
są pierwotnymi fabrykami trucizn. Produkują je, by chronić się przed
zjedzeniem lub jako produkt uboczny. Nie ma sposobu, by to sprawdzić
- nie wdać tego po roślinie, nie wyczujemy nic szczególnego w smaku,
a nawet wypicie wywaru nie musi wywoływać natychmiastowego efektu,
ale po dłuższym czasie picia wywaru może wystąpić na przykład rak
wątroby (jak w przypadku picia herbaty z sasafrasu). Wyłącznie
rzetelne badania naukowe mogą nam dać pewność co do szkodliwości
bądź jej braku. Naparstnica była przez długi czas podstawą leczenia
serca, ale nie było to łatwe, ponieważ bardzo mała jest różnica
między ilością preparatu, która leczy serce, a ilością, która zabija
pacjenta. Przygotowując napar z naparstnicy nie wiemy, ile w nim się
znajdzie leczniczego glikozydu kardenolidowego występującego w jej
liściach, ponieważ zależy to od bardzo wielu czynników - etapu
wzrostu rośliny, pogody podczas wzrostu, stopnia zniszczenia rośliny
przez owady, pory dnia, kiedy zbieramy liście, sposobu przyrządzenia
ekstraktu, czasu przechowywania. Nauczyliśmy się to kontrolować i
dzięki temu możemy dziś produkować nowoczesne i bezpieczne leki
nasercowe. Niektóre preparaty ziołowe są kompletnie nieszkodliwe,
ale jeśli mają rzeczywiście wpływ na organizm, rzecz jasna mogą też
powodować szkodliwe skutki
ŻYCIE Z CHORYM PSEM
Życie z przewlekle chorym psem jawi nam się jako
pełne smutku i cierpnienia - nasz ukochany czworonóg ma potwornie
wyglądające ataki, cierpi, a my jesteśmy nieraz bezsilni wobec
choroby i nie zawsze potrafimy pomóc. Nie pozwól jednak, by
epilepsja odebrała wam radość ze wspólnie spędzanych chwil.
Koncentruj się na tym, co w waszym życiu jest dobre i radosne, nie
myśl wciąż o chorobie. Bawcie się życiem zamiast wciąż czekać na
atak!
Większość epileptyków może wieść dość normalne życie, w ponad 2/3
przypadków możemy skutecznie kontrolować ataki. Niewiele też psów ma
poważne skutki uboczne. Niektóre mogą być wyciszone, ale to nie
znaczy, że nie mogą być wspaniałymi towarzyszami.
RUCH I AKTYWNOŚĆ. Poza przypadkami ataków z powodu choroby serca czy
niskiego poziomu cukru we krwi nie ma powodu do ograniczania
aktywności psa. Rzecz jasna atak podczas pływania może być
niebezpieczny, ale pamiętaj, że większość ataków ma miejsce gdy pies
jest wyciszony, spokojny, śpiący. Więc niebezpieczeństwo ataku we
wodzie jest naprawdę znikome. Można też psu na czas pływania
zakładać specjalną kamizelkę.
ŻYWIENIE. Epileptyk potrzebuje wysokiej jakości,
zbilansowanej diety. Może to być karma gotowa którejś z renomowanych
firm bądź samodzielnie przygotowywane posiłki (patrz: ŻYWIENIE).
Dieta oparta na resztkach ze stołu czy supermarketowych, tanich
karmach nie jest odpowiednia.
KARTOTEKA. W kalendarzu lub notatniku zapisuj ataki, ich
dokładny przebieg i siłę, kontrolujesz w ten sposób postęp terapii.
Nie można polegać tylko na pamięci. Zapisuj też swoje podejrzenia co
do tego, co mogło wywołać atak (kontakt z substancjami chemicznymi,
szczepionka, coś co pies zjadł itp.)
SUMIENNE PODAWANIE LEKÓW. Pominięcie dawki czy dwóch może
mieć bardzo poważne konsekwencje. Niech za podawanie leków będzie
odpowiedzialna jedna osoba w domu. Możesz zaznaczać zawsze w
kalendarzu podanie porannej i wieczornej dawki leku. Kup w aptece
specjalny pojemniczek na tabletki z przegródką na każdy dzień
tygodnia. Leki kupuj zawsze z wyprzedzeniem, tak by mieć zapas i by
nie okazało się, że jest niedziela wieczorem a ty gorączkowo szukasz
weterynarza, by wypisał receptę. Jeśli pies zwymiotuje zaraz po
podaniu leku, odczekaj chwilę by się upewnić, że to już koniec
wymiotów i podaj lek znowu. Większym problemem jest dawka brakująca
niż dodatkowa. Jeśli nie jetseś pewien, czy powtórzyć podanie dawki
czy nie, zapytaj swojego weterynarza. Jeśli sytuacja się powtarza,
wymioty moga się okazać skutkiem ubocznym podania leku, więc
skonsultuj się z wetrynarzem. Jeśli pies nie jest w stanie zatrzymać
w sobie leku, będzie wymagał podania go w zastrzyku, by nie miał
ataku.
WIZYTY KONTROLNE U WETERYNARZA. Regularne kontrole są
podstawą skutecznego leczenia epilepsji. Absolutne minimum to jedna
wizyta w roku, jednak jeśli wszystko jest w porządku to i tak
zazwyczaj odwiedza się z psem weterynarza 2-3 razy w roku. Przygotuj
się do wizyty - pies musi być na czczo ze względu na badania krwi,
umów sie na taką porę, by możliwe było zbadanie poziomu leku we krwi
(rano przed pierwszą dawką). Weź ze sobą notatki o atakach, żeby
ewentualnie znów dostosować dawki.
WIEDZA. Ucz się cały czas, zdobywaj nowe informacje o
epilepsji. Na dole tej strony znajdziesz spis źródeł informacji na
jej temat. Większość dostępnych materiałów jest w języku angielskim.
DIETA
Jeśli karmimy psa suchą karmą, ważne jest, by nie
zawierała konserwantów. BHT, BHA czy ethoxyquin mogą powodować
ataki. Niskiej jakości karmy, dostępne w supermarketach, naładowane
są barwnikami i konserwantami, więc stosuj sprawdzone, najlepsze
karmy lub sam przygotowuj jedzenie dla psa (patrz: ŻYWIENIE). Możesz
podeprzeć się wiedzą z książek dr Iana Billinghursta lub z "Dr
Pitcairn's Complete Guide to Natural Health for Dogs and Cats".
Jeśli podajesz psu brom, bądź bardzo ostrożny przy zmianach karmy -
upewnij się, że nowa karma ma taką samą zawartość chlorku. Zmieniaj
karmę bardzo powoli, tak aby pies przyswajał niezmienną dawkę bromu.
Czy twój pies ma jakieś alergie? Liże łapy, drapie uszy, ma problemy
z gruczołami okołoodbytowymi, wymiotuje czasem żółcią itp.? Możesz
spróbować Diety hipoalergicznej.
Może warto spróbować diety BARF? Pies wywodzi się od dzikiego
drapieżnika - wilka. Wilki jak wiadomo są mięsożerne, ale kiedy
poczują taką potrzebę, podjadają trawę, jagody czy inne tego typu
instynktownie wybierane rośliny. Kompanie przemysłowe
zrewolucjonizowały żywienie, produkując "idealnie zbilansowaną karmę
dla przeciętnego psa". Ale twój pies nie jest przeciętny, jest
chory. Dając surowe składniki dajemy psu również to, co zabijane
jest w procesie przetwarzania kamy przemysłowej. Istnieje szansa, że
dieta wpłynie na chorobę. Bywa, że ataki słabną po zmienie sposobu
żywienia.
OTOCZENIE CHOREGO PSA
Ważne jest, by nie narażać epileptycznego psa na
kontakt z zanieczyszczeniami chemicznymi:
TRAWNIK. Czasem ataki występują po chemicznym odchwaszczaniu
trawnika, po którym zazwyczaj biega pies.
PODŁOGA. Niektóre psy maja ataki po kontakcie z płynem do
czyszczenia podłóg o sosnowym aromacie.
ŚRODKI PRZECIW PCHŁOM I KLESZCZOM. Po niektórych pojawiać się
mogą ataki, zalecany jest Frontline.
Wiele czynników w otoczeniu psa może obniżać próg ataku, dlatego też
należy skrupulatnie prowadzić kalendarz ataków, szczegółowo
zapisując, co robiłeś z psem, z czym mógł mieć kontakt danego dnia.
Znane jest też zjawisko występowania u niektórych psów ataków
podczas pełni księżyca.
Również szczepionki MOGĄ w niektórych wypadkach obniżać próg ataku i
wywoływać atak. Jeśli czujesz, że jest tak w przypadku twojego psa,
poproś weterynarza o osobne szczepionki podawane w odstępach
tygodniowych, a po dwóch tygodniach od ostatniej zaszczep psa na
wściekliznę (zazwyczaj podaje się szczepionki kompleksowe na wiele
chorób w jednym zastrzyku).
PRZYCZYNY EPILEPSJI
FIZYCZNE USZKODZENIE MÓZGU może być spowodowane np.
urazem głowy, guzem nowotworowym, infekcją mózgu, udarem/wylewem.
Burza elektryczna w uszkodzonym obszarze może doprowadzić do
klasycznego ataku.
Fizyczne uszkodzenie jest najbardziej prawdopodobne u psów poniżej
roku i powyżej 3-5 lat, dlatego też jeśli ataki pojawią się w tym
wieku, koniecznie trzeba przeprowadzić stosowne badania mózgu.
Czasem usunięcie przyczyny, np. infekcji czy nowotworu, usuwa też
epilepsję, ale zdarza się, że ataki trwają także po usunięciu
bezpośredniej przyczyny, ponieważ nastąpiło już większe uszkodzenie
mózgu.
DZIEDZICZNA EPILEPSJA jest dużym problemem w ponad 20 rasach,
zarówno ze względu na czętotliwość występowania, jak i potencjalne
poważne efekty. U psów nadal trwaja badania nad dziedziczeniem tej
choroby, a jej podłoże genetyczne udowodniono już u ludzi, pawianów,
myszy, szczurów, królików i kur.
W dziedziczeniu epilepsji prawdopodobnie bierze udział wiele różnych
genów, podobnie jak u ludzi. Nie oznacza to, że wiele genów u danego
osobnika powoduje wystąpienie choroby (dziedziczenie poligeniczne),
lecz mamy tu do czynienia z chorobą heterogeniczną - prawdopodobnie
epilepsja u danego osobnika jest skutkiem defektu JEDNEGO genu,
jednak mogą to być zupełnie różne geny u różnych osobników. Ta
heterogenetyczność jest rzecz jasna poważnym prolemem w badaniach
nad dziedziczeniem tej choroby. Prawdopodobnie jednak w konkretnej
rasie za epilepsję odpowiedzalny jest konkretny gen (podobnie jak w
chorobie von Willbranda), co daje nadzieję na stworzenie testów
genetycznych wykrywających nosicieli choroby. Wśród wszystkich ras
występuje prawdopodobnie 5-10 różnych genów odpowiadających za
epilepsję.
W skojarzeniach testowych, gdzie kojarzono cierpiące na epilepsję
suki z chorymi ale nie spokrewnionymi z nimi psami uzyskano 37%
szczeniąt chorych, w skojarzeniach chorego rodzeństwa - 100%. Dane
te mówią same za siebie. Zaleca się, by nie rozmnażać psów
cierpiących na epilepsję i ich rodzeństwa, a także nie powtarzać
skojarzeń, które dawały epileptyczne szczenięta
|