|
Syndrom Popularnego
Reproduktora
opracowała Jana Wiśniewska
www.malamuty.om.pl
Rodowód Snowmana roi się od championów, Snowman
wygrał ostatnio kolejną wystawę, a na dodatek ma
stawy wolne od dysplazji, doskonale pracuje w
zaprzęgu i uczestniczy w dogoterapii. Każdy
odpowiedzialny hodowca stara się wybierać
reproduktora jak najbardziej zbliżonego do ideału
rasy, trudno się więc dziwić, że do Snowmana ustawia
się kolejka suczek do krycia. Mieszkający niedaleko
Balto nie może się poszczycić rónie arystokratycznym
pochodzeniem, jego przodkowie to nikomu nie znane
psy, był na kilku wystawach i dwa razy dostał
srebrny medal. Balto też miał badane stawy pod kątem
dysplazji, uzyskał wynik B. W zaprzęgu nigdy nie
biegał, jest tylko domowym psiakiem. Ma doskonały
charakter, jest łagodny i zrównoważony.
Do którego z nich mam pojechać z moją
suką na krycie?
Jak to zwykle w hodowli bywa, odpowiedź nie jest tak
oczywista, jakby to się mogło na pierwszy rzut oka
wydawać. Jak wypośrodkować między zachowaniem
różnorodności genetycznej i szerokiej puli genowej
a rozmnażaniem jedynie najdoskonalszych psów, tak
by podnosić poziom rasy?
Jeśli wielu hodowców kryć będzie jednym
top-reproduktorem, pula genetyczna rasy nieuchronnie
kierować się będzie w stronę genotypu tego właśnie
psa i różnorodność genetyczna w rasie zmniejszy się.
Nadużywanie jednego reproduktora wprowadzi do puli
genetycznej nienormalną dawkę jego genów i przy
okazji dużo jakichkolwiek niesionych przez niego
recesywnych szkodliwych genów, co być może ujawni
się dopiero w dalszych pokoleniach. To może
spowodować pojawienie się w przyszłości jakiejś
“choroby typowej dla rasy”. Dlatego hodowcy powinni
korzystać z reproduktoró z różnych linii, by nie
okazało się w pewnym momencie, że w rasie ujawni się
jakiś szkodliwy gen trudny do wyeliminowania, bo
jego nosicielami będą niemal wszyscy przedstawiciele
tej rasy.
Nie oznacza to bynajmniej, że należy w hodowli
używać psów nie przedstawiających większej wartości
hodowlanej tylko dlatego, by nie zawężać puli
genowej. Celem hodowli jest uzyskiwanie coraz
doskonalszych i zdrowszych przedstawicieli rasy. Nie
powinniśmy kryć kiepskimi psami tylko dlatego, że są
mało używane w hodowli, że są niespokrewnione z
top-reproduktorami lub wywodzą sie z rzadkiej u nas
linii. Możemy przecież kryć krewnymi tych kiepskich
psów, ale krewnymi o większej wartości hodowlanej.
W doskonaleniu rasy nie można posuwać się do
absurdu, nie powinniśmy rozmnażać tylko kilku
najlepszych psów. Podobnie nie można zbyt
rygorystycznie podchodzić do eliminowania z hodowli
cech nieporządanych. Psy będące nosicielami
szkodliwych genów powinny być zastępowane swoimi
potomkami nie mającymi tych wad - w ten sposób
eliminujemy niepozadaner geny nie zawężając
jednocześnie puli genowej. Postulowanie by wyłączać
z hodowli nie tylko wszystkich nosicieli
niepozadanych genów, ale także ich potomstwo czy
rodziny może okazać się szkodliwe dla rasy przez
zawężanie puli genowej. Trzeba tu pamiętać, że
decydując się na rozmnażanie bądź nie rozmnażanie
danego psa trzeba na niego spojrzeć całościowo, a
nie tylko widzieć jedną wadę czy jakąś zaletę.
Czasem warto rozmnożyć pięknego psa mającego jakąś
łatwą do wyeliminowania wadę, by wybrać do dalszej
hodowli to z jego potomstwa, które odziedziczy jego
zalety nie dziedzicząc jednocześnie tej wady.
Następnie używać należy do hodowli
najwartościowszych jego wnuków, mając nadzieję, że
udało się wyeliminiować szkodliwy recesywny gen.
Nota bene wartościowszym w hodowli psem jest osobnik
wybitny z jakąś wadą niż pies bez większych usterek,
ale też nie prezentujący żadnych wybitnych zalet.
Wszystko to dotyczy wad eksterieru, gdzie ceną
ryzyka jest jedynie wyhodowanie niewystawowego
szczenięcia. W przypadku wad dotykających zdrowia
psów musimy być bardziej restrykcyjni, choć w
dalszym ciągu stopień tej restrykcyjności zależy od
rozpowszechnienia danej choroby w rasie. Jeśli np.
dysplazję ma kilka procent psów w rasie, należy
bezwględnie eliminować chore psy z hodowli, inaczej
jednak możemy postępować gdy mniejszą czy większą
dysplazją dotknięta jest znacząca większość
przedstawicieli danej rasy i wyeliminowanie
wszystkich nawet lekko dysplastycznych psów z
hodowli ekstremalnie zawęziłoby pulę genetyczną
całej rasy. |